W zakładach Nitroerg w Krupskim Młynie trwa akcja poszukiwania dwóch pracowników zaginionych po poniedziałkowej eksplozji.
- Szanse na znalezienie żywych są niewielkie - poinformował zarząd spółki. Poszukiwani mogą znajdować się pod gruzami budynku produkcyjnego, doszczętnie zniszczonego przez wybuch.
Jak powiedział rano rzecznik prasowy Nitroerg, Krzysztof Maciejczyk, teren wypadku został objęty przez prokuraturę, która prowadzi działania wspólnie z policją.
Przyczyny i okoliczności wybuchu wyjaśni specjalna komisja powołana przez zarząd przedsiębiorstwa. W jej skład wejdą między innymi technolodzy zajmujący się chemią materiałów wybuchowych jak również specjaliści od bezpieczeństwa pracy.
Do eksplozji doszło około godziny 17.15 podczas produkcji dynamitu. Po zdarzeniu ogłoszono zbiórkę, na którą nie stawiło się dwóch pracowników spółki. Natychmiast rozpoczęto akcję poszukiwawczą.
Nitroerg to fabryka dynamitu działająca od XIX wieku.
Jak powiedział rano rzecznik prasowy Nitroerg, Krzysztof Maciejczyk, teren wypadku został objęty przez prokuraturę, która prowadzi działania wspólnie z policją.
Przyczyny i okoliczności wybuchu wyjaśni specjalna komisja powołana przez zarząd przedsiębiorstwa. W jej skład wejdą między innymi technolodzy zajmujący się chemią materiałów wybuchowych jak również specjaliści od bezpieczeństwa pracy.
Do eksplozji doszło około godziny 17.15 podczas produkcji dynamitu. Po zdarzeniu ogłoszono zbiórkę, na którą nie stawiło się dwóch pracowników spółki. Natychmiast rozpoczęto akcję poszukiwawczą.
Nitroerg to fabryka dynamitu działająca od XIX wieku.

Radio Szczecin