Po tropikalnych upałach, weekend na Węgrzech pod znakiem gwałtownych ulew. Meteorolodzy zanotowali dzienny rekord opadów.
Ponad 123 milimetry deszczu spadło we wsi Tiszakarád na północno-wschodnim krańcu Węgier. Opady były niezwykle intensywne i gwałtowne. Poprzedni rekord dzienny opadów zanotowano osiem lat temu w Fertőrákos. Spadło o prawie 20 milimetrów deszczu mniej.
Od sobotniego poranka na terenie północnych i wschodnich Węgrzech mamy do czynienia z gwałtownymi burzami i ulewami. Straż pożarna interweniowała 40 razy, także w stolicy, gdzie doszło do lokalnych podtopień, zalało kilka ulic.
Jeszcze w piątek termometry nad Dunajem wskazywały nawet ponad 40 stopni Celsjusza. Nowy front atmosferyczny przyniósł nie tylko gwałtowne ulewy, ale i znaczne obniżenie temperatur. W niedzielę w Budapeszcie było 19 stopni.
Od przyszłego tygodnia na Węgry wracają upały.
Od sobotniego poranka na terenie północnych i wschodnich Węgrzech mamy do czynienia z gwałtownymi burzami i ulewami. Straż pożarna interweniowała 40 razy, także w stolicy, gdzie doszło do lokalnych podtopień, zalało kilka ulic.
Jeszcze w piątek termometry nad Dunajem wskazywały nawet ponad 40 stopni Celsjusza. Nowy front atmosferyczny przyniósł nie tylko gwałtowne ulewy, ale i znaczne obniżenie temperatur. W niedzielę w Budapeszcie było 19 stopni.
Od przyszłego tygodnia na Węgry wracają upały.

Radio Szczecin