Marzenia o powrocie człowieka na Księżyc stają się coraz bardziej realne. W Kennedy Space Center na Florydzie trwają ostatnie przygotowania do rozpoczęcia misji Artemis 1, której start planowany jest na poniedziałkowe popołudnie.
To testowe, bezzałogowe loty, które w ciągu dwóch lat mają zapewnić długo oczekiwany powrót astronautów Amerykańskiej Agencji Kosmicznej na powierzchnię Księżyca.
Start bezzałogowy oznacza debiut najpotężniejszej rakiety, jaką kiedykolwiek zbudowano i rozpoczyna długo oczekiwany powrót na powierzchnię Księżyca. Jest to pierwsza misja w programie księżycowym NASA Artemis, który ma ostatecznie zawieść astronautów agencji na Księżycu przed trzecią już załogową misją w 2025 roku.
Chociaż Artemis I nie będzie przewozić astronautów ani lądować na Księżycu, misja ma kluczowe znaczenie dla wykazania, że rakieta i kapsuła kosmiczna NASA mogą zapewnić astronautom pełne bezpieczeństwo.
To jest najbardziej kompleksowa rakieta, jaką kiedykolwiek zbudowano. Składa się z setek tysięcy części. Ten cały system sprawia, że jest ona w stanie polecieć w kosmos - mówi w specjalnym filmie promocyjnym Dan Florez, dyrektor do spraw misji testowych amerykańskiej agencji kosmicznej.
Program Artemis wart jest 20 miliardów dolarów, a samo wystrzelenie rakiety to koszt przekraczający 4 miliardy dolarów. W sumie takich misji ma być około 7 do 11, z których minimum trzy zakończą się lądowaniem z astronautami na księżycu.
Start bezzałogowy oznacza debiut najpotężniejszej rakiety, jaką kiedykolwiek zbudowano i rozpoczyna długo oczekiwany powrót na powierzchnię Księżyca. Jest to pierwsza misja w programie księżycowym NASA Artemis, który ma ostatecznie zawieść astronautów agencji na Księżycu przed trzecią już załogową misją w 2025 roku.
Chociaż Artemis I nie będzie przewozić astronautów ani lądować na Księżycu, misja ma kluczowe znaczenie dla wykazania, że rakieta i kapsuła kosmiczna NASA mogą zapewnić astronautom pełne bezpieczeństwo.
To jest najbardziej kompleksowa rakieta, jaką kiedykolwiek zbudowano. Składa się z setek tysięcy części. Ten cały system sprawia, że jest ona w stanie polecieć w kosmos - mówi w specjalnym filmie promocyjnym Dan Florez, dyrektor do spraw misji testowych amerykańskiej agencji kosmicznej.
Program Artemis wart jest 20 miliardów dolarów, a samo wystrzelenie rakiety to koszt przekraczający 4 miliardy dolarów. W sumie takich misji ma być około 7 do 11, z których minimum trzy zakończą się lądowaniem z astronautami na księżycu.

Radio Szczecin