Zmarł ostatni przywódca Związku Radzieckiego Michaił Gorbaczow.
Polityk, który był jedynym prezydentem w historii sowieckiego imperium, miał 91 lat. W 1990 roku został wyróżniony Pokojową Nagrodą Nobla za działania na rzecz zakończenia zimnej wojny.
Moskiewski korespondent Polskiego Radia, Maciej Jastrzębski poznał Michaiła Gorbaczowa w Moskwie, w czasie sierpniowego puczu, do którego doszło w 1991 roku. Internowany przez puczystów polityk wrócił z Krymu do Moskwy, gdzie zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Najwyższej Związku Radzieckiego i rozwiązał partię komunistyczną.
- Choć Gorbaczow chciał uratować sowieckie imperium przed upadkiem, to nie zdołał zatrzymać demokratycznych przemian i niepodległościowych dążeń w krajach zniewolonych przez Moskwę - zauważył korespondent Polskiego Radia.
Maciej Jastrzębski przypomniał, że gorbaczowowska polityka "głasnosti" i "pieriestrojki" doprowadziła do względnej wolności słowa, otwarcia granic ZSRR i odzyskania suwerenności przez republiki wchodzące w skład sowieckiego państwa, a w konsekwencji do upadku imperium.
W pierwszych latach XXI wieku Michaił Gorbaczow był krytykiem zarówno polityki zachodnich państw wobec Rosji, jak i rządów Władimira Putina, ale już w 2014 roku opowiedział się po stronie zwolenników aneksji Krymu. Trzy lata później otwarcie poparł kremlowski reżim.
Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę nie wypowiadał się publicznie na temat działań Kremla, ale - jak ujawnił magazyn Forbes w rozmowie z szefem Radia Echo Moskwy, Aleksiejem Wieniediktowem - Michaił Gorbaczow miał wyrazić sprzeciw wobec rosyjskiej agresji na sąsiednie państwo i skrytykować Władimira Putina za autorytaryzm, militaryzm i dławienie wolności obywatelskich.
Moskiewski korespondent Polskiego Radia, Maciej Jastrzębski poznał Michaiła Gorbaczowa w Moskwie, w czasie sierpniowego puczu, do którego doszło w 1991 roku. Internowany przez puczystów polityk wrócił z Krymu do Moskwy, gdzie zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Najwyższej Związku Radzieckiego i rozwiązał partię komunistyczną.
- Choć Gorbaczow chciał uratować sowieckie imperium przed upadkiem, to nie zdołał zatrzymać demokratycznych przemian i niepodległościowych dążeń w krajach zniewolonych przez Moskwę - zauważył korespondent Polskiego Radia.
Maciej Jastrzębski przypomniał, że gorbaczowowska polityka "głasnosti" i "pieriestrojki" doprowadziła do względnej wolności słowa, otwarcia granic ZSRR i odzyskania suwerenności przez republiki wchodzące w skład sowieckiego państwa, a w konsekwencji do upadku imperium.
W pierwszych latach XXI wieku Michaił Gorbaczow był krytykiem zarówno polityki zachodnich państw wobec Rosji, jak i rządów Władimira Putina, ale już w 2014 roku opowiedział się po stronie zwolenników aneksji Krymu. Trzy lata później otwarcie poparł kremlowski reżim.
Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę nie wypowiadał się publicznie na temat działań Kremla, ale - jak ujawnił magazyn Forbes w rozmowie z szefem Radia Echo Moskwy, Aleksiejem Wieniediktowem - Michaił Gorbaczow miał wyrazić sprzeciw wobec rosyjskiej agresji na sąsiednie państwo i skrytykować Władimira Putina za autorytaryzm, militaryzm i dławienie wolności obywatelskich.

Radio Szczecin