Coraz większy pożar na zachodzie Francji. Od poniedziałku spłonęło tam ponad 3500 hektarów lasu i łąk. 500 strażaków jest zmobilizowanych do gaszenia ognia.
Lokalne służby pożarnicze podają, że w ciągu minionej doby pożar zniszczył 1000 hektarów lasu. Ogień dotarł do gmin znajdujących się mniej więcej 30 kilometrów na zachód od Bordeaux, między innymi do miejscowości Temple. Strażacy ewakuowali stamtąd 300 mieszkańców. W sumie od poniedziałku swoje domy opuściło 840 osób.
Do walki z żywiołem zmobilizowano samoloty ratownicze i helikoptery. Na miejsce wysyłane są brygady strażackie z pobliskich departamentów. Jak tłumaczą strażacy, pożar jest trudny do opanowania z powodu silnego wiatru, który roznieca ogień oraz wysokich temperatur i panującej suszy.
Władze podejrzewają, że pożar wybuchł w wyniku celowego podpalenia.
W lipcu departament Żyronda nawiedziły ogromne pożary, które zniszczyły ponad 20 tysięcy hektarów. W akcji gaśniczej uczestniczyli wówczas strażacy z kilku krajów, w tym z Polski.
Do walki z żywiołem zmobilizowano samoloty ratownicze i helikoptery. Na miejsce wysyłane są brygady strażackie z pobliskich departamentów. Jak tłumaczą strażacy, pożar jest trudny do opanowania z powodu silnego wiatru, który roznieca ogień oraz wysokich temperatur i panującej suszy.
Władze podejrzewają, że pożar wybuchł w wyniku celowego podpalenia.
W lipcu departament Żyronda nawiedziły ogromne pożary, które zniszczyły ponad 20 tysięcy hektarów. W akcji gaśniczej uczestniczyli wówczas strażacy z kilku krajów, w tym z Polski.

Radio Szczecin