Niemieccy chadecy zwyciężyli w wyborach do Izby Deputowanych Berlina. Zostawili w tyle socjaldemokratów, którzy rządzą w stolicy Niemiec nieprzerwanie od 22 lat. Utworzenie nowego miejscowego rządu może potrwać miesiące, a CDU - mimo dobrego wyniku - może też należeć do przegranych.
Według wstępnych wyników CDU zdobyła w Berlinie 27,5 procent. Na drugim miejscu uplasowały się partie SPD i Zieloni. Obie uzyskały około 18,5 procent. Podium zamyka Lewica.
"Karty powinni rozdawać chadecy. Tyle tylko, że nikt ze skłóconych stron nie będzie chciał z nimi rządzić" - pisze portal "Tagesschau" zakładając, że "czerwono-czerwono-zielona" koalicja może utrzymać się u władzy.
Ostatnim burmistrzem Berlina z ramienia CDU był Eberhard Diepgen. Od 2001 roku stolica Niemiec pozostawała bastionem socjaldemokratów. W ostatnich latach popularność SPD zaczęła sukcesywnie spadać.
Zdaniem wielu mieszkańców lokalny rząd latami zaniedbywał rynek mieszkaniowy lub nie był w stanie skorygować jego niesprawności. Stołeczne media zakładają, że dzisiejsze zwycięstwo CDU wynikało więc nie tyle z udanej kampanii jej kandydata Kaia Wegnera, co z narastającego rozczarowania indolencją SPD.
Wybory do Izby Deputowanych i rad dzielnic Berlina odbywają się zwykle co pięć lat. Jednak z powodu nieprawidłowości, do których doszło półtora roku temu w lokalach wyborczych, musiały zostać powtórzone.
"Karty powinni rozdawać chadecy. Tyle tylko, że nikt ze skłóconych stron nie będzie chciał z nimi rządzić" - pisze portal "Tagesschau" zakładając, że "czerwono-czerwono-zielona" koalicja może utrzymać się u władzy.
Ostatnim burmistrzem Berlina z ramienia CDU był Eberhard Diepgen. Od 2001 roku stolica Niemiec pozostawała bastionem socjaldemokratów. W ostatnich latach popularność SPD zaczęła sukcesywnie spadać.
Zdaniem wielu mieszkańców lokalny rząd latami zaniedbywał rynek mieszkaniowy lub nie był w stanie skorygować jego niesprawności. Stołeczne media zakładają, że dzisiejsze zwycięstwo CDU wynikało więc nie tyle z udanej kampanii jej kandydata Kaia Wegnera, co z narastającego rozczarowania indolencją SPD.
Wybory do Izby Deputowanych i rad dzielnic Berlina odbywają się zwykle co pięć lat. Jednak z powodu nieprawidłowości, do których doszło półtora roku temu w lokalach wyborczych, musiały zostać powtórzone.

Radio Szczecin