Polska grupa poszukiwawczo-ratownicza, która przed tygodniem udała się do Turcji, przygotowuje się do powrotu. Strażacy nieśli pomoc po trzęsieniu ziemi na południu kraju.
Dowódca polskiej grupy ratowników w Turcji, brygadier Grzegorz Borowiec, powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że obecnie strażacy pakują i sprawdzają sprzęt. Zaznaczył, że dziś przez cały dzień ratownicy byli w gotowości, ale nie otrzymali informacji o miejscach, gdzie mogłyby znajdować się jeszcze poszukiwane, żywe osoby.
- W uzgodnieniu z władzami lokalnymi podjęliśmy decyzje, że będziemy w obozowisku przygotowywać nasz sprzęt do wyjazdu, ponieważ był bardzo mocno eksploatowany i wymaga sprawdzenia - wyjaśniał brygadier. Jak dodał, strażacy najprawdopodobniej jutro w godzinach popołudniowych będą wyjeżdżać z Turcji.
Polskim strażakom udało się odnaleźć i uratować 12 osób. Potwierdzona liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi w Turcji i Syrii, do którego doszło tydzień temu, przekroczyła 37 tysięcy. Według ONZ, wskutek trzęsienia mogło zginąć dwa razy więcej ludzi.
- W uzgodnieniu z władzami lokalnymi podjęliśmy decyzje, że będziemy w obozowisku przygotowywać nasz sprzęt do wyjazdu, ponieważ był bardzo mocno eksploatowany i wymaga sprawdzenia - wyjaśniał brygadier. Jak dodał, strażacy najprawdopodobniej jutro w godzinach popołudniowych będą wyjeżdżać z Turcji.
Polskim strażakom udało się odnaleźć i uratować 12 osób. Potwierdzona liczba ofiar śmiertelnych trzęsienia ziemi w Turcji i Syrii, do którego doszło tydzień temu, przekroczyła 37 tysięcy. Według ONZ, wskutek trzęsienia mogło zginąć dwa razy więcej ludzi.
- W uzgodnieniu z władzami lokalnymi podjęliśmy decyzje, że będziemy w obozowisku przygotowywać nasz sprzęt do wyjazdu, ponieważ był bardzo mocno eksploatowany i wymaga sprawdzenia - wyjaśniał brygadier. Jak dodał, strażacy najprawdopodobniej jutro w godzinach popołudniowych będą wyjeżdżać z Turcji.

Radio Szczecin