Rumuński minister sportu oświadczył, że jego kraj chce całkowitego wykluczenia rosyjskich i białoruskich sportowców z Igrzysk Olimpijskich w 2024 roku. Jednocześnie zadeklarował wsparcie i pomoc dla ukraińskich sportowców.
Eduard Novak napisał na swoim profilu społecznościowym, że Rumunia przyłączyła się do coraz szerszej inicjatywy, która ma na celu wymuszenie na Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim poważnej decyzji. Dotyczy ona wykluczenia rosyjskich i białoruskich sportowców z udziału w kolejnych letnich Igrzysk, które mają się rozpocząć za niecałe półtora roku w Paryżu.
Według szefa rumuńskiego resortu sportu to nie czas, by w ogóle rozważać udział sportowców z Rosji i Białorusi w Igrzyskach.
Oświadczył, że jego decyzja została podjęta w porozumieniu z ministerstwem spraw zagranicznych. Minister potępił napastniczą wojnę Rosji i zadeklarował szeroką pomoc w uprawianiu sportu nie tylko dla profesjonalnych ukraińskich sportowców, ale również zwykłych uchodźców wojennych z Ukrainy, w szczególności dzieci.
Od kilku tygodni rośnie sprzeciw przeciwko pomysłowi dania możliwości startu w Igrzyskach zawodnikom z Rosji i Białorusi. Kraje popierające ten sprzeciw mają wysłać wspólny protest do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.
Kilka krajów zadeklarowało bojkot Igrzysk, jeśli sportowcy z Rosji i Białorusi pojadą do Paryża.
Według szefa rumuńskiego resortu sportu to nie czas, by w ogóle rozważać udział sportowców z Rosji i Białorusi w Igrzyskach.
Oświadczył, że jego decyzja została podjęta w porozumieniu z ministerstwem spraw zagranicznych. Minister potępił napastniczą wojnę Rosji i zadeklarował szeroką pomoc w uprawianiu sportu nie tylko dla profesjonalnych ukraińskich sportowców, ale również zwykłych uchodźców wojennych z Ukrainy, w szczególności dzieci.
Od kilku tygodni rośnie sprzeciw przeciwko pomysłowi dania możliwości startu w Igrzyskach zawodnikom z Rosji i Białorusi. Kraje popierające ten sprzeciw mają wysłać wspólny protest do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego.
Kilka krajów zadeklarowało bojkot Igrzysk, jeśli sportowcy z Rosji i Białorusi pojadą do Paryża.

Radio Szczecin