W Knurowie w województwie śląskim mężczyzna zmarł w radiowozie podczas policyjnego transportu. W nocy policja została wezwana do awantury domowej. 55-latek groził siostrze i ojcu - jak się okazało był nietrzeźwy.
W Knurowie w województwie śląskim mężczyzna zmarł w radiowozie podczas policyjnego transportu. W nocy policja została wezwana do awantury domowej - 55 -latek groził siostrze i ojcu, jak się okazało był nietrzeźwy.
Założono mu kajdanki i zdecydowano o przewiezieniu do szpitala - mówi Marek Słomski rzecznik gliwickiej policji. - Podczas dojazdu do szpitala na autostradzie A1 funkcjonariusz dozorujący zauważył, że 55-latek się osunął. Mundurowi natychmiast zatrzymali radiowóz, powiadomili dyżurnego komisariatu i rozpoczęli akcję reanimacyjną - podkreśla Słomski.
Prokurator zarządził sekcję zwłok mężczyzny. Badane będą wszystkie okoliczności tej sprawy - także związane z działaniami policjantów.
Założono mu kajdanki i zdecydowano o przewiezieniu do szpitala - mówi Marek Słomski rzecznik gliwickiej policji. - Podczas dojazdu do szpitala na autostradzie A1 funkcjonariusz dozorujący zauważył, że 55-latek się osunął. Mundurowi natychmiast zatrzymali radiowóz, powiadomili dyżurnego komisariatu i rozpoczęli akcję reanimacyjną - podkreśla Słomski.
Prokurator zarządził sekcję zwłok mężczyzny. Badane będą wszystkie okoliczności tej sprawy - także związane z działaniami policjantów.

Radio Szczecin