Północnoirlandzka policja aresztowała trzech mężczyzn po zamachu na jej funkcjonariusza w Omagh. Śledczy uważają, że strzały mogła oddać grupa terrorystyczna "Nowa IRA".
Policjant walczy o życie. Został postrzelony kilkukrotnie na oczach syna. Był po służbie, skończył właśnie prowadzić trening piłki nożnej. "Wokół było wiele dzieci. Rzuciły się, by szukać schronienia" - mówił Mark Ewan z lokalnej policji. Podkreślił, że dochodzenie jest na wczesnym etapie. "Skupiamy się przede wszystkim na dysydenckich ugrupowaniach, konkretniej na Nowej IRA" - poinformował.
Nazwę Omagh - niewielkiego miasteczka w hrabstwie Tyrone - cały świat poznał w 1998 roku. W jednym z ostatnich zamachów tak zwanej Prawdziwej IRA zginęło 29 osób. Ponad 200 zostało rannych.
Po podpisaniu Porozumienia Wielkopiątkowego IRA oddała broń. Przemoc, która rozrywała region przez dekady, w dużej mierze ustała. Wciąż jednak funkcjonują grupy, które powołują się na krwawe dziedzictwo Irlandzkiej Armii Republikańskiej i nie zrezygnowały z przemocy.
Wczorajszą przemoc zgodnie potępiły główne partie Irlandii Północnej, w tym Sinn Fein, niegdyś polityczna przybudówka IRA.
Nazwę Omagh - niewielkiego miasteczka w hrabstwie Tyrone - cały świat poznał w 1998 roku. W jednym z ostatnich zamachów tak zwanej Prawdziwej IRA zginęło 29 osób. Ponad 200 zostało rannych.
Po podpisaniu Porozumienia Wielkopiątkowego IRA oddała broń. Przemoc, która rozrywała region przez dekady, w dużej mierze ustała. Wciąż jednak funkcjonują grupy, które powołują się na krwawe dziedzictwo Irlandzkiej Armii Republikańskiej i nie zrezygnowały z przemocy.
Wczorajszą przemoc zgodnie potępiły główne partie Irlandii Północnej, w tym Sinn Fein, niegdyś polityczna przybudówka IRA.

Radio Szczecin