Przywódcy siedmiu najbogatszych państw świata podczas kończącego się szczytu G7 w Hiroszimie zasygnalizowali gotowość długofalowego wsparcia Ukrainy.
Obecny w Hiroszimie prezydent Wołodymyr Zełeński miał okazję do bezpośrednich rozmów m.in. z przywódcami Indii i Brazyli - państw, które utrzymują poprawne relacje z Rosją i dystansują się od otwartej krytyki wojny.
Obecność Wołodymyra Zełeńskiego podczas szczytu G7 w Hiroszimie miała być sygnałem, że przywódcy najbogatszych państw świata zamierzają długofalowo wspierać walczącą o własne terytorium Ukrainę. Takie deklaracje popłynęły też z ust przywódców G7. W Hiroszimie nie ogłoszono decyzji dotyczącej ewentualnych dostaw samolotów F-16 na Ukrainę, jednakże zasygnalizowono gotowość rozpoczęcia programu szkoleń ukraińskich pilotów na tych maszynach. Ta deklaracja wywołała krytykę Moskwy, a przedstawiciele rosyjskich władz grozili „kolosalnymi” konsekwencjami takiej decyzji.
Dla prezydenta Ukrainy szczyt w Hiroszimie był pierwszą okazją do rozmów w cztery oczy z przywódcami Indii i Brazylii - państw, które dystansują się od otwartej krytyki rosyjskiej agresji i utrzymują dobre relacje z Kremlem. Premier Indii Narendra Modi zadeklarował podjęcie niezbędnych działań, które pomogą w zakończeniu konfliktu na Ukrainie. Trzeci dzień szczytu przebiegł w cieniu informacji dotyczących zaciętych walk o Bachmut i rosyjskich deklaracji o zajęciu oblężonego od miesięcy miasta.
Obecność Wołodymyra Zełeńskiego podczas szczytu G7 w Hiroszimie miała być sygnałem, że przywódcy najbogatszych państw świata zamierzają długofalowo wspierać walczącą o własne terytorium Ukrainę. Takie deklaracje popłynęły też z ust przywódców G7. W Hiroszimie nie ogłoszono decyzji dotyczącej ewentualnych dostaw samolotów F-16 na Ukrainę, jednakże zasygnalizowono gotowość rozpoczęcia programu szkoleń ukraińskich pilotów na tych maszynach. Ta deklaracja wywołała krytykę Moskwy, a przedstawiciele rosyjskich władz grozili „kolosalnymi” konsekwencjami takiej decyzji.
Dla prezydenta Ukrainy szczyt w Hiroszimie był pierwszą okazją do rozmów w cztery oczy z przywódcami Indii i Brazylii - państw, które dystansują się od otwartej krytyki rosyjskiej agresji i utrzymują dobre relacje z Kremlem. Premier Indii Narendra Modi zadeklarował podjęcie niezbędnych działań, które pomogą w zakończeniu konfliktu na Ukrainie. Trzeci dzień szczytu przebiegł w cieniu informacji dotyczących zaciętych walk o Bachmut i rosyjskich deklaracji o zajęciu oblężonego od miesięcy miasta.

Radio Szczecin
