Przed godz. 9 rano, zgodnie z wczorajszymi zapowiedziami lekarzy, papież opuścił klinikę Gemelli. Dziewięć dni temu Franciszek przeszedł operację jamy brzusznej z powodu bolesnej przepukliny.
Przed wejściem i wjazdem do polikliniki papieża od wczesnego rana oczekiwał tłum wiernych, kilkudziesięciu dziennikarzy i kilkanaście ekip telewizyjnych z całego świata. Franciszek opuścił szpital na wózku inwalidzkim.
Był uśmiechnięty, ściskał dłonie zgromadzonych i powiedział: "Czuję się dobrze. Jeszcze żyję!". Potem wsiadł do białego fiata 500 i udał się do bazyliki Matki Bożej Większej na krótką modlitwę.
Profesor Sergio Alfieri, który przeprowadził 3,5-godzinną operację, powiedział włoskim mediom, że papież był posłusznym pacjentem, a przed opuszczeniem polikliniki podziękował personelowi medycznemu za opiekę. Chirurg dodał, że papież przez najbliższe dni powinien unikać fizycznego wysiłku.
Był uśmiechnięty, ściskał dłonie zgromadzonych i powiedział: "Czuję się dobrze. Jeszcze żyję!". Potem wsiadł do białego fiata 500 i udał się do bazyliki Matki Bożej Większej na krótką modlitwę.
Profesor Sergio Alfieri, który przeprowadził 3,5-godzinną operację, powiedział włoskim mediom, że papież był posłusznym pacjentem, a przed opuszczeniem polikliniki podziękował personelowi medycznemu za opiekę. Chirurg dodał, że papież przez najbliższe dni powinien unikać fizycznego wysiłku.

Radio Szczecin