Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Stanisław Żaryn powiedział, że chodzi o pierwszoligowego hokeistę, który od prawie dwóch lat przebywał w naszym kraju. źródło: https://twitter.com/StZaryn
Stanisław Żaryn powiedział, że chodzi o pierwszoligowego hokeistę, który od prawie dwóch lat przebywał w naszym kraju. źródło: https://twitter.com/StZaryn
Stanisław Żaryn powiedział, że sprawa zatrzymania kolejnego Rosjanina pod zarzutem szpiegostwa pokazuje skalę wyzwań z jakimi mierzą się polskie służby.
Pełnomocnik rządu do spraw bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP, zastępca ministra koordynatora służb specjalnych poinformował, że zatrzymany obywatel Federacji Rosyjskiej miał ugruntowaną pozycję w Polsce.

Stanisław Żaryn powiedział, że chodzi o pierwszoligowego hokeistę, który od prawie dwóch lat przebywał w naszym kraju.
- To osoba, która miała ustabilizowane życie i status w Polsce, a mimo to zdecydowała się na współpracę z rosyjskim wywiadem. Ten człowiek był wysyłany w różne miejsca, to wszystko ABW ma udokumentowane. Ten człowiek zbierał informacje, również materiał multimedialny z tych miejsc, i przekazywał na bieżąco rosyjskiemu wywiadowi, za co otrzymywał pensję. Był wynagradzany, miał świadomość, co robi, że działa na rzecz rosyjskiego wywiadu - wyjaśnił pełnomocnik rządu.

Stanisław Żaryn przypomniał, że już w marcu Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego informowała o siatce szpiegowskiej założonej przez rosyjski wywiad. Ostatnie zatrzymanie dotyczy czternastej osoby, która usłyszała prokuratorskie zarzuty w tej sprawie.

Czyny zarzucane podejrzanemu są zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności. Podejrzani, zidentyfikowani jako cudzoziemcy zza wschodniej granicy, prowadzili działania wywiadowcze, a także propagandowe przeciwko Polsce oraz przygotowujące akty dywersji na zlecenie rosyjskiego wywiadu.

Prokuratorzy nie wykluczają dalszych zatrzymań w tej sprawie.
- To osoba, która miała ustabilizowane życie i status w Polsce, a mimo to zdecydowała się na współpracę z rosyjskim wywiadem. Ten człowiek był wysyłany w różne miejsca, to wszystko ABW ma udokumentowane. Ten człowiek zbierał informacje, również materiał multimedialny z tych miejsc, i przekazywał na bieżąco rosyjskiemu wywiadowi, za co otrzymywał pensję. Był wynagradzany, miał świadomość, co robi, że działa na rzecz rosyjskiego wywiadu - wyjaśnił pełnomocnik rządu.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty