Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki poinformował o rozpoczęciu ewakuacji dzielnicy Przylep. Na miejscu od kilku godzin płonie hala z chemikaliami.
W wyniku pożaru hali z materiałami chemicznym w Zielonej Górze wstrzymany jest ruch pociągów z tego miasta w kierunku Wrocławia i Szczecina. Jak informuje PKP PLK, przewoźnicy wprowadzili zastępcze autobusy. Informacje o zmianach w kursowaniu podawane są na stacjach i przystankach oraz w pociągach. Wyłączone zostało też napięcie w sieci trakcyjnej na linii kolejowej. Przywrócenie przejezdności linii kolejowej ma być możliwe po decyzji Straży Pożarnej i sprawdzeniu stanu infrastruktury kolejowej.
Wcześniej prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki poinformował w mediach społecznościowych, że wystąpiło wysokie stężenie zanieczyszczenia powietrza. Apelował też o niezbliżanie się do miejsca pożaru, a do mieszkańców Przylepu i Łężycy - o pozostanie w domach i nieotwieranie okien. Samorządowiec zapewnił też, że woda w Zielonej Górze jest zdatna do picia.
Walka z pożarem może potrwać wiele godzin. Chmura dymu może bowiem przenosić związki toksyczne. Na miejscu pracuje kilkadziesiąt zastępów straży pożarnej. Są też dwa samoloty gaśnicze.
Komunikat - skierowany do okolicznych mieszkańców - wydało też Rządowe Centrum Bezpieczeństwa: "Uwaga w m. Przylep palą się substancje niebezpieczne. Zachowaj ostrożność, nie zbliżaj się do miejsca pożaru. Jeśli możesz zostań w domu, zamknij okna".

Radio Szczecin
