Australijski lodołamacz "Nuyina" popłynął do Antarktyki, aby ewakuować ciężko chorego badacza ze stacji badawczej. Jak przekazano, akcja ratunkowa może potrwać kilka dni.
Mimo iż w pobliżu stacji Casey Australijskiego Programu Antarktycznego znajduje się lotnisko, na miejsce nie można wysłać samolotu ze względu na trudne warunki atmosferyczne.
Rzecznik stacji przekazał, że rodzina chorego, którego nazwiska nie podano, jest na bieżąco informowana o stanie zdrowia badacza. "Dobro naszych ludzi jest dla nas priorytetowe" - dodał rzecznik.
Zimą, gdy warunki na Antarktydzie są trudne, na miejscu przebywa tylko około 20 osób.
Rzecznik stacji przekazał, że rodzina chorego, którego nazwiska nie podano, jest na bieżąco informowana o stanie zdrowia badacza. "Dobro naszych ludzi jest dla nas priorytetowe" - dodał rzecznik.
Zimą, gdy warunki na Antarktydzie są trudne, na miejscu przebywa tylko około 20 osób.

Radio Szczecin