Piłkarze Pogoni po porażce u siebie z Lechem Poznań 1:2 nie poprawili swojej sytuacji w walce o utrzymanie w Ekstraklasie.
Szczecinianie zajmują 14. miejsce w tabeli z przewagą trzech punktów nad otwierającą strefę spadkową Arką Gdynia.
Zagrożonych degradacją jest aż 11 drużyn i dlatego - jak mówi pomocnik portowej drużyny, Jan Biegański - na finiszu rozgrywek liczy się każda zdobycz punktowa.
- Będzie się liczył każdy punkt. Siedem drużyn ma 37 punktów; każda drużyna będzie walczyła. My mamy wyjazd na Cracovię. Jeżeli nie przywieziemy punktów, to zacznie się nerwówka. Wiadomo, że sytuacja w tabeli nie jest najlepsza, ale też wiele zespołów nie ma sytuacji komfortowej - powiedział.
Do zakończenia sezonu pozostało pięć kolejek spotkań.
Piłkarze Pogoni w kolejnym meczu Ekstraklasy w sobotę zmierzą się pod Wawelem z Cracovią Kraków.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Zagrożonych degradacją jest aż 11 drużyn i dlatego - jak mówi pomocnik portowej drużyny, Jan Biegański - na finiszu rozgrywek liczy się każda zdobycz punktowa.
- Będzie się liczył każdy punkt. Siedem drużyn ma 37 punktów; każda drużyna będzie walczyła. My mamy wyjazd na Cracovię. Jeżeli nie przywieziemy punktów, to zacznie się nerwówka. Wiadomo, że sytuacja w tabeli nie jest najlepsza, ale też wiele zespołów nie ma sytuacji komfortowej - powiedział.
Do zakończenia sezonu pozostało pięć kolejek spotkań.
Piłkarze Pogoni w kolejnym meczu Ekstraklasy w sobotę zmierzą się pod Wawelem z Cracovią Kraków.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin