Radio SzczecinRadio Szczecin » Sport
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Piłkarze Pogoni tłem dla lidera ekstraklasy. Nieudane 78. urodziny szczecińskiego klubu. Portowcy przegrali u siebie z Lechem Poznań 1:2 w 29 kolejce rozgrywek.
Kamil Grosicki kapitan Pogoni przyznał, że szczecinianie zagrali słaby mecz i tylko, dzięki znakomitej postawie bramkarza Valentina Cojocaru uniknęli pogromu.

- Gdyby nie Cojocaru, to Lech strzeliłby sześć bramek, bo mieli sytuacje stuprocentowe, więc tutaj wielkie brawo dla naszego bramkarza, że utrzymywał nas w tym meczu. Oczywiście strzeliśmy bramkę, Paul Mukairu strzelił piękną bramkę, ale później ciężko. Widać, że graliśmy z o wiele bardziej klasowym zespołem niż na dziś my jesteśmy - przyznał Grosicki.

Kolejorz, do przerwy po golu Antoniego Kozubala w 35 minucie, prowadził 1:0. Po zmainie stron, drugą bramkę dla obrońcy mistrzowskiego tytułu strzelił w 62 minucie Honduranin Luis Palma. Honorowego gola dla Dumy Pomorza w 80 minucie zdobył Nigeryjczyk Paul Mukairu. Mimo rozpaczliwych ataków gospodarzy w końcówce pojedynku wynik nie uległ już zmianie.

Portowcy po sobotniej porażce zajmują 14 miejsce w tabeli i mają trzy punkty przewagi nad otwierającą strefę spadkową Arką Gdynia, która dziś zmierzy się z Jagiellonią Białystok. W kolejnym meczu ekstraklasy piłkarze Pogoni Szczecin w sobotę w Krakowie zagrają z Cracovią.

Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Kamil Grosicki kapitan Pogoni przyznał, że szczecinianie zagrali słaby mecz i tylko, dzięki znakomitej postawie bramkarza Valentina Cojocaru uniknęli pogromu.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty