Rumuńskie władze potępiły rosyjski atak dronowy na dunajski port w Reni na Ukrainie. W komunikacie prasowym rumuńskiego ministerstwa obrony podkreślono, że w żadnym momencie nie istniało zagrożenie militarne dla tego kraju.
Rumuńscy wojskowi monitorowali w czasie rzeczywistym ostatnie rosyjskie ataki na Reni. Miasto leży w trójkącie granicznym między Ukrainą, Rumunią i Mołdawią i jest ważnym portem na Dunaju.
Zeszłej nocy kilkadziesiąt rosyjskich dronów irańskiej produkcji przez trzy godziny atakowało infrastrukturę przeładunkową. Większość maszyn udało się Ukraińcom zniszczyć, ale co najmniej trzy spadły i zdetonowały ładunki wybuchowe niszcząc około trzynastu tysięcy ton zboża.
Eksplozje były słyszane z terenu Rumunii. Tamtejszy resort obrony potwierdził, że żadna z nich nie zagrażała militarnemu bezpieczeństwu kraju. Podkreślono, że Bukareszt kontynuuje monitoring swojej przestrzeni powietrznej, lądowej i morskiej. Rumunia to część tak zwanej wschodniej flanki NATO, jej obronność jest systematycznie wzmacniana.
Według rumuńskiego ministerstwa obrony nocne ataki Rosjan były nieuzasadnione i "pozostają w głębokiej sprzeczności z zasadami międzynarodowego prawa humanitarnego".
Zeszłej nocy kilkadziesiąt rosyjskich dronów irańskiej produkcji przez trzy godziny atakowało infrastrukturę przeładunkową. Większość maszyn udało się Ukraińcom zniszczyć, ale co najmniej trzy spadły i zdetonowały ładunki wybuchowe niszcząc około trzynastu tysięcy ton zboża.
Eksplozje były słyszane z terenu Rumunii. Tamtejszy resort obrony potwierdził, że żadna z nich nie zagrażała militarnemu bezpieczeństwu kraju. Podkreślono, że Bukareszt kontynuuje monitoring swojej przestrzeni powietrznej, lądowej i morskiej. Rumunia to część tak zwanej wschodniej flanki NATO, jej obronność jest systematycznie wzmacniana.
Według rumuńskiego ministerstwa obrony nocne ataki Rosjan były nieuzasadnione i "pozostają w głębokiej sprzeczności z zasadami międzynarodowego prawa humanitarnego".

Radio Szczecin