Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy tradycyjnie gra za oceanem.
Imprezy które odbywają się w ramach tego wydarzenia zorganizowane zostały w wielu miejscach gdzie są skupiska polonijne od wschodniego do zachodniego wybrzeża.
W ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pieniądze w aglomeracji nowojorskiej czy chicagowskiej zbierane są już od kilku dni. Ze względu na lokalne przepisy nie możliwe jest kwestowanie na ulicy, dlatego wolontariusze znajdują się przy polonijnych sklepach czy polskich biznesach. Wiele zbiórek prowadzonych było w sobotnich polskich szkołach, a także w przedszkolach, gdzie małym dzieciom tłumaczona była idea pomagania w ramach fundacji Jurka Owsiaka, a najmłodszym dolary do puszki wrzucali rodzice. Było dla nich olbrzymie przeżyciem.
- Jak tylko ktoś będzie chory, to nie może iść na występ, a jak tylko mamy pieniążki dla kogoś, to je mu dajemy - mówi jedna z najmłodszych uczestniczek akcji.
Główne nowojorskie imprezy związane z 32 finałem odbyły się w sobotę, a tradycyjnym posumowaniem był koncert muzyki metalowej. Dzisiaj z kolei przez 8 godzin w ramach koncertów, zabaw, występów i mini sceny dla dzieci pieniądze zbierane będą wśród chicagowskiej Polonii. W Stanach Zjednoczonych działa łącznie 11 sztabów, a marzeniem wszystkich zainteresowanych jest zebranie łącznie pół miliona dolarów, co przekłada się na dwa miliony złotych.
W ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pieniądze w aglomeracji nowojorskiej czy chicagowskiej zbierane są już od kilku dni. Ze względu na lokalne przepisy nie możliwe jest kwestowanie na ulicy, dlatego wolontariusze znajdują się przy polonijnych sklepach czy polskich biznesach. Wiele zbiórek prowadzonych było w sobotnich polskich szkołach, a także w przedszkolach, gdzie małym dzieciom tłumaczona była idea pomagania w ramach fundacji Jurka Owsiaka, a najmłodszym dolary do puszki wrzucali rodzice. Było dla nich olbrzymie przeżyciem.
- Jak tylko ktoś będzie chory, to nie może iść na występ, a jak tylko mamy pieniążki dla kogoś, to je mu dajemy - mówi jedna z najmłodszych uczestniczek akcji.
Główne nowojorskie imprezy związane z 32 finałem odbyły się w sobotę, a tradycyjnym posumowaniem był koncert muzyki metalowej. Dzisiaj z kolei przez 8 godzin w ramach koncertów, zabaw, występów i mini sceny dla dzieci pieniądze zbierane będą wśród chicagowskiej Polonii. W Stanach Zjednoczonych działa łącznie 11 sztabów, a marzeniem wszystkich zainteresowanych jest zebranie łącznie pół miliona dolarów, co przekłada się na dwa miliony złotych.

Radio Szczecin