Ratownicy TOPR w okolicach Kopy Kondrackiej wydobyli spod lawiny przysypanego mężczyznę.
Turysta w ciężkim stanie został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Zakopanem. Był reanimowany przez ratowników TOPR. Pod śniegiem był przysypany przez blisko dwie godziny - powiedział Polskiemu Radiu Kamil Suder - ratownik dyżurny TOPR.
Na lawinisku pracowało kilkudziesięciu ratowników TOPR, którzy metr po metrze sondami lawinowymi musieli szukać przysypanego turysty. Szybkie namierzenie osoby przysypanej przez lawinę i nie posiadającej detektora lawinowego, jest praktycznie niemożliwe.
Okolice Kopy Kondrackiej przez turystów i narciarzy skiturowych uważane są
za względnie bezpieczne, nawet przy dużym zagrożeniu lawinowym. Jednak
niemal co roku, w tych okolicach dochodzi do groźnych wypadków lawinowych.
W Tatrach obowiązuje trzeci - znaczny - stopień zagrożenia lawinowego. Tylko w piątek doszło do dwóch wypadków lawinowych z udziałem narciarzy skiturowych. Pierwsza lawina porwała dwie osoby w rejonie Trzydniowiańskiego Wierchu w Tatrach Zachodnich. Narciarze mieli sporo szczęścia, nie zostali przysypani przez śniegi i nie doznali obrażeń.
Do drugiego wypadku doszło na Zadnim Granacie w Tatrach Wysokich. Tam Lawina porwała trzech narciarzy. Dwóch z nich trafiło do szpitala w Zakopanem. Doznali lekkich obrażeń spowodowanych upadkiem z masami śniegu.
Na lawinisku pracowało kilkudziesięciu ratowników TOPR, którzy metr po metrze sondami lawinowymi musieli szukać przysypanego turysty. Szybkie namierzenie osoby przysypanej przez lawinę i nie posiadającej detektora lawinowego, jest praktycznie niemożliwe.
Okolice Kopy Kondrackiej przez turystów i narciarzy skiturowych uważane są
za względnie bezpieczne, nawet przy dużym zagrożeniu lawinowym. Jednak
niemal co roku, w tych okolicach dochodzi do groźnych wypadków lawinowych.
W Tatrach obowiązuje trzeci - znaczny - stopień zagrożenia lawinowego. Tylko w piątek doszło do dwóch wypadków lawinowych z udziałem narciarzy skiturowych. Pierwsza lawina porwała dwie osoby w rejonie Trzydniowiańskiego Wierchu w Tatrach Zachodnich. Narciarze mieli sporo szczęścia, nie zostali przysypani przez śniegi i nie doznali obrażeń.
Do drugiego wypadku doszło na Zadnim Granacie w Tatrach Wysokich. Tam Lawina porwała trzech narciarzy. Dwóch z nich trafiło do szpitala w Zakopanem. Doznali lekkich obrażeń spowodowanych upadkiem z masami śniegu.

Radio Szczecin