Lekarze monitorują stan zdrowia noworodka, który tuż po urodzeniu miał 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Dziecko urodziło się w szpitalu w Tomaszowie Lubelskim. Matka noworodka, gdy trafiła do placówki, miała 3 promile alkoholu we krwi.
"Podjęliśmy decyzję o cięciu cesarskim, inaczej dziecko mogłoby umrzeć" - mówi dyrektor tomaszowskiego szpitala, Dariusz Gałecki: - Trudno to nawet komentować w tym momencie. Skrajna nieodpowiedzialność, bo z takim poziomem alkoholu, to już jest bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia noworodka. Dziecko rzeczywiście jest w pełni monitorowane w inkubatorze, bo urodziło się z niską masą urodzeniową. W tej chwili stan zdrowia jest w miarę stabilny, no ale trudno na tym etapie stwierdzić, jakie skutki ten dzieciaczek w przyszłości poniesie w związku z tą sytuacją.
Sprawę bada policja i prokuratura. Postępowanie prowadzone jest w kierunku narażenia noworodka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
"Podjęliśmy decyzję o cięciu cesarskim, inaczej dziecko mogłoby umrzeć" - mówi dyrektor tomaszowskiego szpitala, Dariusz Gałecki: - Trudno to nawet komentować w tym momencie. Skrajna nieodpowiedzialność, bo z takim poziomem alkoholu, to już jest bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia noworodka. Dziecko rzeczywiście jest w pełni monitorowane w inkubatorze, bo urodziło się z niską masą urodzeniową. W tej chwili stan zdrowia jest w miarę stabilny, no ale trudno na tym etapie stwierdzić, jakie skutki ten dzieciaczek w przyszłości poniesie w związku z tą sytuacją.
Sprawę bada policja i prokuratura. Postępowanie prowadzone jest w kierunku narażenia noworodka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin