Czerwona budka telefoniczna uratowała mieszkańców małej wioski w Anglii podczas potężnego sztormu.
Uważana za ikoniczny element brytyjskiego krajobrazu stała się centrum komunikacji całej społeczności, gdy padł prąd, internet i sieć komórkowa.
Przez trzy tygodnie przed czerwoną budką telefoniczną w miejscowości Helford w Kornwalii ustawiały się kolejki. Ludzie czekali, aby zadzwonić z niej do lekarza, do służb ratunkowych i do krewnych. Mieszkańcy byli odcięci od świata, bo przez ich miejscowość przeszła potężna wichura, która zniszczyła infrastrukturę.
Wydarzenia w Helford spowodowały, że w całym Królestwie ludzie sprawdzają, czy czerwone budki w ich sąsiedztwie działają. "Tu jest budka telefoniczna, zadzwonię do niej, powinna dzwonić, dzwoni, no proszę, hello, hello" - relacjonował jeden z mieszkańców Leicester.
Dla mieszkańców Helford komunikacyjny relikt przeszłości stał się bohaterem regionu. "Zwyczajna budka. Nie interaktywna, nie "smart”, nie podłączona do chmury. Ala zadziałała" - komentowali mieszkańcy angielskiej wioski.
Autorka edycji: Joanna Chajdas
Przez trzy tygodnie przed czerwoną budką telefoniczną w miejscowości Helford w Kornwalii ustawiały się kolejki. Ludzie czekali, aby zadzwonić z niej do lekarza, do służb ratunkowych i do krewnych. Mieszkańcy byli odcięci od świata, bo przez ich miejscowość przeszła potężna wichura, która zniszczyła infrastrukturę.
Wydarzenia w Helford spowodowały, że w całym Królestwie ludzie sprawdzają, czy czerwone budki w ich sąsiedztwie działają. "Tu jest budka telefoniczna, zadzwonię do niej, powinna dzwonić, dzwoni, no proszę, hello, hello" - relacjonował jeden z mieszkańców Leicester.
Dla mieszkańców Helford komunikacyjny relikt przeszłości stał się bohaterem regionu. "Zwyczajna budka. Nie interaktywna, nie "smart”, nie podłączona do chmury. Ala zadziałała" - komentowali mieszkańcy angielskiej wioski.
Autorka edycji: Joanna Chajdas

Radio Szczecin