Według członka zarządu Narodowego Banku Polskiego Artura Sobonia, gdyby nie wojna na Bliskim Wschodzie, w Polsce inflacja w 2026 i 2027 roku utrzymywałaby się poniżej celu inflacyjnego czyli 2,5 proc.
"Sytuacja na Bliskim Wschodzie będzie wpływała na ceny paliw i gazu, nośników energii. Im dłużej ten konflikt będzie trwał tym bardziej będzie odczuwalny dla naszej inflacji" - powiedział Radiu Lublin członek zarządu Narodowego Banku Polskiego Artur Soboń.
- Rada Polityki Pieniężnej będzie dostosowywać tę wysokość stopy referencyjnej do bieżących informacji i rzeczywiście w tym zakresie jest bardzo, bardzo ostrożna. Dzisiaj nie wiemy jak ta sytuacja będzie w kolejnych pieniądzach się kształtować. Z całą pewnością to, że dzieje się dzisiaj na Bliskim Wschodzie, ma efekt proinflacyjny i niestety to jest czynnik, który trzeba będzie brać pod uwagę w decyzjach Rady - tłumaczył Soboń.
Jak powiedział Artur Soboń, gdyby nie wojna na Bliskim Wschodzie, w Polsce inflacja w 2026 i 2027 roku utrzymywałaby się poniżej celu inflacyjnego czyli 2,5 proc.
Na początku marca Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy o ćwierć punktu procentowego. Podstawowa stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego wynosi 3,75 procent.
- Rada Polityki Pieniężnej będzie dostosowywać tę wysokość stopy referencyjnej do bieżących informacji i rzeczywiście w tym zakresie jest bardzo, bardzo ostrożna. Dzisiaj nie wiemy jak ta sytuacja będzie w kolejnych pieniądzach się kształtować. Z całą pewnością to, że dzieje się dzisiaj na Bliskim Wschodzie, ma efekt proinflacyjny i niestety to jest czynnik, który trzeba będzie brać pod uwagę w decyzjach Rady - tłumaczył Soboń.
Jak powiedział Artur Soboń, gdyby nie wojna na Bliskim Wschodzie, w Polsce inflacja w 2026 i 2027 roku utrzymywałaby się poniżej celu inflacyjnego czyli 2,5 proc.
Na początku marca Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy o ćwierć punktu procentowego. Podstawowa stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego wynosi 3,75 procent.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin