Wojna z Iranem dobiegnie końca w ciągu najbliższych kilku tygodni – a być może nawet wcześniej – poinformował amerykański sekretarz do spraw energii Chris Wright. Takie zapewnienia ze strony przedstawiciela Białego Domu padły w obliczu obaw związanych z wysokimi cenami paliw.
Wypowiedź Chrisa Wrighta pojawiła się w momencie, gdy światowa opinia obserwuje gwałtowny wzrost cen paliw, będący następstwem działań wojennych.
- To tak naprawdę krótkotrwały proces, następstwa naszej operacji przyniosą korzyści dla Bliskiego Wschodu. Region ten nie będzie już zakładnikiem reżimu. Ponad 90 procent populacji Iranu też odczuje poprawę jakości życia – komentował w stacji NBC News sekretarz transportu Białego Domu Chris Wright.
Jednym z kluczowych atutów, jakimi dysponuje Iran, jest kontrola nad Cieśniną Ormuz – strategicznym przesmykiem łączącym Zatokę Perską z Zatoką Omańską, przez który przepływa około 20 procent światowych dostaw ropy naftowej.
Iran faktycznie zablokował cieśninę, co spowodowało gwałtowny wzrost wartości surowca i przełożyło się na podwyżki cen paliw na całym świecie. Zdaniem Białego Domu to sytuacja krótkotrwała.
- To tak naprawdę krótkotrwały proces, następstwa naszej operacji przyniosą korzyści dla Bliskiego Wschodu. Region ten nie będzie już zakładnikiem reżimu. Ponad 90 procent populacji Iranu też odczuje poprawę jakości życia – komentował w stacji NBC News sekretarz transportu Białego Domu Chris Wright.
Jednym z kluczowych atutów, jakimi dysponuje Iran, jest kontrola nad Cieśniną Ormuz – strategicznym przesmykiem łączącym Zatokę Perską z Zatoką Omańską, przez który przepływa około 20 procent światowych dostaw ropy naftowej.
Iran faktycznie zablokował cieśninę, co spowodowało gwałtowny wzrost wartości surowca i przełożyło się na podwyżki cen paliw na całym świecie. Zdaniem Białego Domu to sytuacja krótkotrwała.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin