Niemcy popierają Stany Zjednoczone w ich dążeniu do likwidacji reżimu w Iranie - zapewnił prezydenta Donalda Trumpa Friedrich Merz.
Niemiecki kanclerz i prezydent USA rozmawiają w Waszyngtonie o Bliskim Wschodzie, ale też o Ukrainie i cłach na produkty z Unii Europejskiej.
Wojna na Bliskim Wschodzie stała się głównym tematem konferencji prasowej w Białym Domu przed rozmową kanclerza Niemiec z amerykańskim prezydentem. Donald Trump chwalił postawę Niemiec podkreślając, że z Friedrichem Merzem ma dużo lepsze relacje niż wcześniej z Angelą Merkel. Szef niemieckiego rządu przekierował jednak temat rozmowy na kwestie bliskie Europie.
- Rozmawiamy o tym, co będzie dzień po zakończeniu działań na Bliskim Wschodzie. Musimy porozmawiać o umowie handlowej, którą trzeba sfinalizować jak najszybciej oraz o Ukrainie. Za dużo jest obecnie złych facetów na świecie. Wszyscy chcemy, żeby ta wojna zakończyła się tak szybko, jak to możliwe z zapewnieniem Ukrainie jej terytoriów i bezpieczeństwa - powiedział Friedrich Merz.
- Wierzę, że tak się stanie - zareagował Donald Trump, powtarzając, że gdyby wygrał wcześniejsze wybory, wojny by nie było, a w jej zakończeniu przeszkodą jest wzajemna nienawiść Putina i Zełenskiego.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Wojna na Bliskim Wschodzie stała się głównym tematem konferencji prasowej w Białym Domu przed rozmową kanclerza Niemiec z amerykańskim prezydentem. Donald Trump chwalił postawę Niemiec podkreślając, że z Friedrichem Merzem ma dużo lepsze relacje niż wcześniej z Angelą Merkel. Szef niemieckiego rządu przekierował jednak temat rozmowy na kwestie bliskie Europie.
- Rozmawiamy o tym, co będzie dzień po zakończeniu działań na Bliskim Wschodzie. Musimy porozmawiać o umowie handlowej, którą trzeba sfinalizować jak najszybciej oraz o Ukrainie. Za dużo jest obecnie złych facetów na świecie. Wszyscy chcemy, żeby ta wojna zakończyła się tak szybko, jak to możliwe z zapewnieniem Ukrainie jej terytoriów i bezpieczeństwa - powiedział Friedrich Merz.
- Wierzę, że tak się stanie - zareagował Donald Trump, powtarzając, że gdyby wygrał wcześniejsze wybory, wojny by nie było, a w jej zakończeniu przeszkodą jest wzajemna nienawiść Putina i Zełenskiego.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin