Rezygnacja Keira Starmera to efekt destabilizacji sceny politycznej w Wielkiej Brytanii. W ten sposób decyzję szefa brytyjskiego rządu wyjaśnia Przemysław Biskup z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.
- To oznacza, że utrata jakiejkolwiek większej grupy wyborców, a oczywiście o to łatwo w procesie rządzenia, bo się podejmuje niepopularne decyzje, kompletnie destabilizuje cały rząd - powiedział Biskup.
Doktor Przemysław Biskup zaznaczył, że trwały spadek poparcia dla Partii Pracy może oznaczać, iż kolejne wybory wygra populistyczna partia Reform UK Nigela Farage’a, która opowiada się za restrykcyjną polityką imigracyjną i jest niechętna integracji europejskiej.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin