Dwa lata po krwawych zamieszkach, do których doszło w położonym w północno-zachodniej części Chin Xinjiangu, lokalne władze starają się przekonać świat, że w regionie tym panuje spokój.
W tym celu szef partyjnych struktur w stolicy regionu rozdawał przechodniom kebaby, a reportaże z tej akcji publikują dziś chińskie media.
W przeddzień rocznicy protestów Zhang Chuanxian, sekretarz Komunistycznej Partii Chin w Autonomicznym regionie Xinjiangu, późnym wieczorem odwiedził jednego ze sprzedawców kebabów - podaje dziennik „Xinjiang Daily", a za nim inne chińskie gazety. Zapewne nieprzypadkowo szef partyjnych struktur wybrał kram należący do Ahmeta, który jest Ujgurem. Jak pisze dziennik „China Daily" wizyta lokalnego dostojnika przyczyniła się do wzrostu sprzedaży kebabów w stolicy regionu - Urumczi.
Tymczasem zaledwie dwa lata temu w Urumczi w anty chińskich zamieszkach zginęło co najmniej 200 osób, a ponad 1700 zostało rannych. Władze uznały, że do protestów miejscową ludność podżegali ujgurscy separatyści. Po stłumieniu zamieszek do aresztów trafiło kilkuset Ujgurów, a w opinii wielu międzynarodowych organizacji mniejszość ujgurska poddana została represjom ze strony chińskiego aparatu bezpieczeństwa.
W przeddzień rocznicy protestów Zhang Chuanxian, sekretarz Komunistycznej Partii Chin w Autonomicznym regionie Xinjiangu, późnym wieczorem odwiedził jednego ze sprzedawców kebabów - podaje dziennik „Xinjiang Daily", a za nim inne chińskie gazety. Zapewne nieprzypadkowo szef partyjnych struktur wybrał kram należący do Ahmeta, który jest Ujgurem. Jak pisze dziennik „China Daily" wizyta lokalnego dostojnika przyczyniła się do wzrostu sprzedaży kebabów w stolicy regionu - Urumczi.
Tymczasem zaledwie dwa lata temu w Urumczi w anty chińskich zamieszkach zginęło co najmniej 200 osób, a ponad 1700 zostało rannych. Władze uznały, że do protestów miejscową ludność podżegali ujgurscy separatyści. Po stłumieniu zamieszek do aresztów trafiło kilkuset Ujgurów, a w opinii wielu międzynarodowych organizacji mniejszość ujgurska poddana została represjom ze strony chińskiego aparatu bezpieczeństwa.

Radio Szczecin