Przepis kodeksu karnego, mówiący o zagrożeniu karą pozbawienia wolności do lat trzech za publiczne znieważanie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, jest zgodny z Konstytucją RP - orzekł Trybunał Konstytucyjny.
W uzasadnieniu sędzia sprawozdawca, Zbigniew Cieślak powiedział, że "chociaż wolność wypowiedzi powinna być interpretowana jak najszerzej, to nie ma ona charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniom z zachowaniem zasady proporcjonalności".
- Zniewaga wobec Prezydenta uderza w godność osoby i państwa, które Prezydent uosabia - mówił sędzia Cieślak. - W praktyce sądy w takich sprawach odstępują od kar więzienia, jeśli nie miały one charakteru chuligańskiego. Wymierzają kary grzywny lub w ogóle odstępują od wymierzania kary.
Z pytaniem o konstytucyjność przepisu do Trybunału zwrócił się Sąd Okręgowy w Gdańsku, w związku z zażaleniem na umorzenie sprawy o znieważenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego przez byłego Prezydenta Lecha Wałęsę i Senatora Stefana Niesiołowskiego. Śledztwo dotyczyło sformułowań „ dureń" użytego przez Wałęsę w programie TVN24, 16 lutego 2007 oraz określenia „mali, zakompleksieni ludzie", użytego przez Stefana Niesiołowskiego również 16 lutego w programie TVN24.
O uznanie stosownego prawa za zgodne z Konstytucją wnosili zarówno przedstawiciele Sejmu, który reprezentował poseł, Jerzy Kozdroń, jak i Prokurator Generalny, w którego imieniu wystąpił jego zastępca, Robert Hernand.
Strony podnosiły argumenty prawne i etyczne. Poseł Kozdroń mówił, że zniewaga i zniesławienie nie mieszczą się w debacie publicznej, nie odnoszą się merytorycznie do żadnej sprawy, a naruszają godność człowieka. Jego zdaniem, "kodeks karny jest w tym punkcie zgodny z Konstytucją, bo wolność słowa ma swoje granice, a pewne wartości są szczególnie chronione".
Poseł przypomniał, że "w historii Polski znamy sytuację, w której po znieważaniu głowy państwa doszło do zabójstwa prezydenta".
Podobne stanowisko zajął Prokurator Generalny.
Odmienną opinię wydała Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Jej wiceszef, Adam Bodnar powiedział, że "zdaniem Fundacji, przepisy karne przewidujące odpowiedzialność za znieważanie Prezydenta są niezgodne z Konstytucją i nadmiernie ograniczają wolność słowa". Dodał, że są też niezgodne z Europejską Konwencją Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
Zdaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, ani w wypadku prowokacyjnych pytań Janusza Palikota, ani w wypadku słów o „durniu" prezydenta Wałęsy, prokuratura nie powinna w ogóle wszczynać postępowania, bo trudno jest przesądzić, co jest zniewagą, a co opinią.
Trybunał orzekał w pełnym składzie.
- Zniewaga wobec Prezydenta uderza w godność osoby i państwa, które Prezydent uosabia - mówił sędzia Cieślak. - W praktyce sądy w takich sprawach odstępują od kar więzienia, jeśli nie miały one charakteru chuligańskiego. Wymierzają kary grzywny lub w ogóle odstępują od wymierzania kary.
Z pytaniem o konstytucyjność przepisu do Trybunału zwrócił się Sąd Okręgowy w Gdańsku, w związku z zażaleniem na umorzenie sprawy o znieważenie prezydenta Lecha Kaczyńskiego przez byłego Prezydenta Lecha Wałęsę i Senatora Stefana Niesiołowskiego. Śledztwo dotyczyło sformułowań „ dureń" użytego przez Wałęsę w programie TVN24, 16 lutego 2007 oraz określenia „mali, zakompleksieni ludzie", użytego przez Stefana Niesiołowskiego również 16 lutego w programie TVN24.
O uznanie stosownego prawa za zgodne z Konstytucją wnosili zarówno przedstawiciele Sejmu, który reprezentował poseł, Jerzy Kozdroń, jak i Prokurator Generalny, w którego imieniu wystąpił jego zastępca, Robert Hernand.
Strony podnosiły argumenty prawne i etyczne. Poseł Kozdroń mówił, że zniewaga i zniesławienie nie mieszczą się w debacie publicznej, nie odnoszą się merytorycznie do żadnej sprawy, a naruszają godność człowieka. Jego zdaniem, "kodeks karny jest w tym punkcie zgodny z Konstytucją, bo wolność słowa ma swoje granice, a pewne wartości są szczególnie chronione".
Poseł przypomniał, że "w historii Polski znamy sytuację, w której po znieważaniu głowy państwa doszło do zabójstwa prezydenta".
Podobne stanowisko zajął Prokurator Generalny.
Odmienną opinię wydała Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Jej wiceszef, Adam Bodnar powiedział, że "zdaniem Fundacji, przepisy karne przewidujące odpowiedzialność za znieważanie Prezydenta są niezgodne z Konstytucją i nadmiernie ograniczają wolność słowa". Dodał, że są też niezgodne z Europejską Konwencją Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.
Zdaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, ani w wypadku prowokacyjnych pytań Janusza Palikota, ani w wypadku słów o „durniu" prezydenta Wałęsy, prokuratura nie powinna w ogóle wszczynać postępowania, bo trudno jest przesądzić, co jest zniewagą, a co opinią.
Trybunał orzekał w pełnym składzie.

Radio Szczecin