"Polskie obozy śmierci" takiego zwrotu użył prezydent Barack Obama podczas uroczystości wręczania pośmiertnie Medalu Wolności Janowi Karskiemu.
Stwierdzenie to wywołało burze nie tylko w Polsce, ale i również w środowiskach polonijnych w Stanach Zjednoczonych.
To miała być piękna uroczystość, na której legendarny kurier polskiego podziemia zostanie wyróżniony jednym z najważniejszych odznaczeń państwowych w USA. Ale taka gafa prezydenta Obamy, czyli zwrot ‘’polskie obozy śmierci’’ całą tę imprezę popsuła. Wspominając w Białym Domu polskiego bohatera, który bezskutecznie alarmował Zachód o zagładzie Żydów w okupowanej przez Niemcy hitlerowskie Polsce, Obama powiedział, że jako kurier polskiego podziemia "Jan Karski został przeszmuglowany do getta warszawskiego i do polskiego obozu śmierci". Chodziło o nazistowski obóz przejściowy w Izbicy, do którego Karski również się przedostał w przebraniu strażnika.
Natychmiast na zaistniałą sytuację zareagował Kongres Polonii Amerykańskiej, jedna z największych organizacji pozarządowych w Stanach Zjednoczonych dbająca o interesy Polaków. - Jako Kongres żądamy przeprosin - mówi jej prezes Frank Spula.
Od kilku lat w USA Kongres Polonii Amerykańskiej i Fundacja Kościuszkowska walczą o to, aby w tutejszych mediach nie pojawiały się zwroty "polskie obozy śmierci’’ i działania te przynajmniej jeżeli chodzi o prasę zaczęły przynosić pozytywny skutek.
Polscy politycy zareagowali po kilku godzinach od wystąpienia Obamy. "Szkoda, że doniosłą uroczystość przyćmiła ignorancja i niekompetencja" - napisał minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski na Twitterze, tam też zapowiedział przeprosiny amerykańskich władz. Dziś przed południem premier wygłosi oświadczenie w tej sprawie - dodaje rzecznik rządu Paweł Graś, a Adam Hofman z PiS zapowiedział na rano "zdecydowane działania" swojej partii.
Tymczasem jeden z urzędników Białego Domu stwierdził, że prezydent przejęzyczył się. "Ubolewamy z powodu tej błędnej wypowiedzi, która nie powinna odwrócić uwagi od oczywistej intencji uhonorowania pana Karskiego i tych dzielnych obywateli, którzy stali po stronie ludzkiej godności w obliczu tyranii - oświadczył rzecznik działającej przy prezydencie USA Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
To miała być piękna uroczystość, na której legendarny kurier polskiego podziemia zostanie wyróżniony jednym z najważniejszych odznaczeń państwowych w USA. Ale taka gafa prezydenta Obamy, czyli zwrot ‘’polskie obozy śmierci’’ całą tę imprezę popsuła. Wspominając w Białym Domu polskiego bohatera, który bezskutecznie alarmował Zachód o zagładzie Żydów w okupowanej przez Niemcy hitlerowskie Polsce, Obama powiedział, że jako kurier polskiego podziemia "Jan Karski został przeszmuglowany do getta warszawskiego i do polskiego obozu śmierci". Chodziło o nazistowski obóz przejściowy w Izbicy, do którego Karski również się przedostał w przebraniu strażnika.
Natychmiast na zaistniałą sytuację zareagował Kongres Polonii Amerykańskiej, jedna z największych organizacji pozarządowych w Stanach Zjednoczonych dbająca o interesy Polaków. - Jako Kongres żądamy przeprosin - mówi jej prezes Frank Spula.
Od kilku lat w USA Kongres Polonii Amerykańskiej i Fundacja Kościuszkowska walczą o to, aby w tutejszych mediach nie pojawiały się zwroty "polskie obozy śmierci’’ i działania te przynajmniej jeżeli chodzi o prasę zaczęły przynosić pozytywny skutek.
Polscy politycy zareagowali po kilku godzinach od wystąpienia Obamy. "Szkoda, że doniosłą uroczystość przyćmiła ignorancja i niekompetencja" - napisał minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski na Twitterze, tam też zapowiedział przeprosiny amerykańskich władz. Dziś przed południem premier wygłosi oświadczenie w tej sprawie - dodaje rzecznik rządu Paweł Graś, a Adam Hofman z PiS zapowiedział na rano "zdecydowane działania" swojej partii.
Tymczasem jeden z urzędników Białego Domu stwierdził, że prezydent przejęzyczył się. "Ubolewamy z powodu tej błędnej wypowiedzi, która nie powinna odwrócić uwagi od oczywistej intencji uhonorowania pana Karskiego i tych dzielnych obywateli, którzy stali po stronie ludzkiej godności w obliczu tyranii - oświadczył rzecznik działającej przy prezydencie USA Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Radio Szczecin