W Polsce nie możemy akceptować tego typu słów, nawet jeśli wypowiada je przywódca zaprzyjaźnionego z nami mocarstwa - powiedział w tvn 24 premier Donald Tusk, odnosząc się do wpadki prezydenta USA w sprawie "polskich obozów śmierci". I dodał: - Te słowa dotknęły wszystkich Polaków:
- Zawsze reagujemy w taki sam sposób wtedy, kiedy ignorancja, niewiedza, zła wola doprowadzają do takiego wypaczania historii, szczególnie dotkliwego dla nas w Polsce, w kraju, który wycierpiał, jak żaden inny w Europie w czasie II wojny światowej - powiedział Donald Tusk.
Jak powiedział szef rządu, oczekujemy zaangażowania się Amerykanów właśnie w związku z tą wypowiedzią w nasze działania, które pozwolą raz na zawsze wyeliminować te fałszywe i dla nas niesprawiedliwe sformułowanie. I ostro zaznaczył, że kiedy ktoś mówi "polskie obozy śmierci", to tak, jakby nie było niemieckiej odpowiedzialności i Hitlera.
Sądzę, że stać naszych amerykańskich przyjaciół na reakcję mocniejszą i bardziej dobitną, niż sprostowanie i ubolewanie - powiedział szef rządu.
Jak powiedział szef rządu, oczekujemy zaangażowania się Amerykanów właśnie w związku z tą wypowiedzią w nasze działania, które pozwolą raz na zawsze wyeliminować te fałszywe i dla nas niesprawiedliwe sformułowanie. I ostro zaznaczył, że kiedy ktoś mówi "polskie obozy śmierci", to tak, jakby nie było niemieckiej odpowiedzialności i Hitlera.
Sądzę, że stać naszych amerykańskich przyjaciół na reakcję mocniejszą i bardziej dobitną, niż sprostowanie i ubolewanie - powiedział szef rządu.

Radio Szczecin