Przedstawiciele rosyjskiego Kościoła prawosławnego zaapelowali do władz, by "okazały litość" członkiniom zespołu Pussy Riot - informuje "Russia Today". Tymczasem one same nie nie zwrócą się do prezydenta Władimira Putina o ułaskawienie.
Za odśpiewanie "punkowej modlitwy" w moskiewskim soborze postawiono im zarzuty chuligaństwa motywowanego nienawiścią religijną. W piątek moskiewski sąd uznał je za winne i skazał na dwa lata pobytu w łagrze. Adwokaci trzech kobiet zapowiedzieli, że od wyroku zostanie złożona apelacja.
Kościół potępił występ Pussy Riot w soborze jako "akt wrogi wobec milionów ludzi" i "grzech wobec Boga", który może naprawić tylko "szczera skrucha". Jednocześnie urażonych występem zespołu Pussy Riot do powstrzymania się od zemsty czy przemocy.
O ich uwolnienie bezskutecznie apelowali rosyjscy oraz zagraniczni twórcy kultury i artyści, a skazanie performerek wywołało protesty i obawy o przestrzeganie w Rosji wolności słowa.
Kościół potępił występ Pussy Riot w soborze jako "akt wrogi wobec milionów ludzi" i "grzech wobec Boga", który może naprawić tylko "szczera skrucha". Jednocześnie urażonych występem zespołu Pussy Riot do powstrzymania się od zemsty czy przemocy.
O ich uwolnienie bezskutecznie apelowali rosyjscy oraz zagraniczni twórcy kultury i artyści, a skazanie performerek wywołało protesty i obawy o przestrzeganie w Rosji wolności słowa.

Radio Szczecin