Lance Armstrong został pozbawiony wszystkich siedmiu zwycięstw w Tour de France.
Tak zdecydował amerykańska agencja antydopingowa, która utrzymuje, że jest w posiadaniu mocnych dowodów, świadczących, że kolarz stosował niedozwolone środki wspomagające.
Amerykańskie media podkreślają, że to największy skandal w sporcie związany z niedozwolonymi środkami wspomagającymi od czasu kanadyjskiego sprintera Bena Johnsona. Armstrong działania te nazwał "polowaniem na czarownice", choć przeciwko niemu zeznawał były jego kolega z zespołu też wplątany w dopingową aferę Floyd Landis.
- Tak, mogę to stanowczo potwierdzić, że zażywał on niedozwolone środki, ja też je od niego otrzymałem – podkreślał Landis.
Amerykańska Agencja Antydopingowa ma ponoć niezbite dowody ma przeprowadzanie zakazanej przez Armstronga transfuzji krwi, zażywanie EPO, hormonu wzrostu i innych niedozwolonych substacji w róznych okresach jego kariery. Są również dowody na to, że demostrował innym kolarzom, jak to robić, aby nie zaliczyć wpadki. Wszystko to wkrótce ma być udostępnione publicznie.
Amerykańskie media podkreślają, że to największy skandal w sporcie związany z niedozwolonymi środkami wspomagającymi od czasu kanadyjskiego sprintera Bena Johnsona. Armstrong działania te nazwał "polowaniem na czarownice", choć przeciwko niemu zeznawał były jego kolega z zespołu też wplątany w dopingową aferę Floyd Landis.
- Tak, mogę to stanowczo potwierdzić, że zażywał on niedozwolone środki, ja też je od niego otrzymałem – podkreślał Landis.
Amerykańska Agencja Antydopingowa ma ponoć niezbite dowody ma przeprowadzanie zakazanej przez Armstronga transfuzji krwi, zażywanie EPO, hormonu wzrostu i innych niedozwolonych substacji w róznych okresach jego kariery. Są również dowody na to, że demostrował innym kolarzom, jak to robić, aby nie zaliczyć wpadki. Wszystko to wkrótce ma być udostępnione publicznie.

Radio Szczecin