Ministerstwo Finansów, Narodowy Bank Polski i Związek Banków Polskich idą na wojnę z gotówką. Instytucje finansowe wolałyby obrót bezgotówkowy, czyli elektroniczny.
Polacy, w przeciwieństwie do reszty Europy, gotówkę kochają i nie chcą z niej rezygnować na rzecz plastikowych kart i internetowych przelewów.
Teraz gotówką płacimy prawie zawsze i wszędzie, nawet jeśli mamy przy sobie kartę, a placówki handlowe i usługowe je przyjmują. Jesteśmy pod tym względem rekordzistami na naszym kontynencie.
"Dziennik Polski" pisze we wtorek, że na razie - w ramach działań pobudzających obrót elektroniczny, bankowa koalicja chce wprowadzić obowiązek płacenia kartą lub przelewem za każda płatność powyżej tysiąca euro. Do tej pory granicą było 15 tys. złotych.
Zmiany byłyby korzystne przede wszystkim dla banków i budżetu państwa - elektroniczne płatności są rejestrowane, więc fiskus może je bardzo łatwo kontrolować. Dzięki temu trudniej unikać płacenia podatków.
Teraz gotówką płacimy prawie zawsze i wszędzie, nawet jeśli mamy przy sobie kartę, a placówki handlowe i usługowe je przyjmują. Jesteśmy pod tym względem rekordzistami na naszym kontynencie.
"Dziennik Polski" pisze we wtorek, że na razie - w ramach działań pobudzających obrót elektroniczny, bankowa koalicja chce wprowadzić obowiązek płacenia kartą lub przelewem za każda płatność powyżej tysiąca euro. Do tej pory granicą było 15 tys. złotych.
Zmiany byłyby korzystne przede wszystkim dla banków i budżetu państwa - elektroniczne płatności są rejestrowane, więc fiskus może je bardzo łatwo kontrolować. Dzięki temu trudniej unikać płacenia podatków.

Radio Szczecin