Piłkarki nożne Pogoni nie zdobędą Pucharu Polski. Szczecinianki w półfinałowym meczu przegrały u siebie z Czarnymi Sosnowiec w rzutach karnych 1:3.
W regulaminowym czasie gry i po dogrywce był remis 1:1. Do przerwy obrończynie trofeum po bramce z rzutu karnego Klaudii Miłek prowadziły 1:0. Po zmianie stron wyrównującego gola dla kobiecej Dumy Pomorza strzeliła Lena Świrska. W konkursie jedenastek podopieczne trenera Piotra Łęczyńskiego nie wykorzystały trzech rzutów karnych i odpadły z pucharowej rywalizacji.
Kornelia Okoniewska, napastniczka Pogoni żałowała straconej szansy na awans do finału Pucharu Polski. - Po dobrym meczu przegrywamy. Niestety nie udało nam się strzelić więcej bramek niż przeciwnika. Powinniśmy zamknąć ten mecz w 90 minut, nie czekając do dogrywki. Tak naprawdę miałyśmy wiele sytuacji do strzelenia i znowu po karne odpadamy. Nie udało się. Pamiętamy finał z zeszłego roku i niestety dalej te karne się mszczą - posumowała Okoniewska.
W ubiegłorocznym finale Pucharu Polski w Łodzi zawodniczki Pogoni w rzutach karnych także przegraly z Czarnymi. Sosnowiczanki w walce o obronę trofeum w finale zagrają z GKS-em Katowice. Finał Pucharu Polski zaplanowano na 16 maja w Szczecinie, ale kluby z Katowic i Sosnowca wystąpią w środę wspólnie o zmianę lokalizacji decydującego pojedynku i przeniesienie go na Górny Śląsk.
Edycja tekstu: Michał Tesarski, Piotr Kołodziejski
Kornelia Okoniewska, napastniczka Pogoni żałowała straconej szansy na awans do finału Pucharu Polski.

Radio Szczecin