Trwa proces matki Krzysia z Wyspy Puckiej o pozbawienie władzy rodzicielskiej nad drugim dzieckiem - córką, którą rok temu kobieta urodziła w areszcie. Teraz dziewczynką opiekuje się zawodowa rodzina zastępcza.
Jeśli sąd odbierze Karolinie K. prawa do dziecka, ośrodek adopcyjny będzie szukał docelowej rodziny dla jej córki.
Proces rozpoczął się po tym, jak policja znalazła ciało pierwszego syna Karoliny K. Zwłoki półtorarocznego Krzysia były zakopane na Wyspie Puckiej w Szczecinie.
Prokurator postawił konkubentowi kobiety zarzuty znęcania się nad chłopcem i narażenia go na śmierć. Ireneusz J. rzucił dziecko z dużą siłą do wózka. Wtedy według biegłych powstał krwiak, który najprawdopodobniej spowodował śmierć. Dokładnej przyczyny zgonu nie udało się ustalić, dlatego też nie można było postawić mężczyźnie poważniejszych zarzutów.
Z kolei kobieta odpowie za pomocnictwo, nieudzielenie pomocy dziecku oraz utrudnianie śledztwa. Obojgu grozi pięć lat więzienia.
Do tragedii doszło jesienią dwa lata temu, ale dopiero kilka miesięcy później anonimowy informator zgłosił to na policję.
Proces rozpoczął się po tym, jak policja znalazła ciało pierwszego syna Karoliny K. Zwłoki półtorarocznego Krzysia były zakopane na Wyspie Puckiej w Szczecinie.
Prokurator postawił konkubentowi kobiety zarzuty znęcania się nad chłopcem i narażenia go na śmierć. Ireneusz J. rzucił dziecko z dużą siłą do wózka. Wtedy według biegłych powstał krwiak, który najprawdopodobniej spowodował śmierć. Dokładnej przyczyny zgonu nie udało się ustalić, dlatego też nie można było postawić mężczyźnie poważniejszych zarzutów.
Z kolei kobieta odpowie za pomocnictwo, nieudzielenie pomocy dziecku oraz utrudnianie śledztwa. Obojgu grozi pięć lat więzienia.
Do tragedii doszło jesienią dwa lata temu, ale dopiero kilka miesięcy później anonimowy informator zgłosił to na policję.

Radio Szczecin