Adwokat ze Szczecina chce wznowienia procesu w sprawie jednego z najgłośniejszych zabójstw w międzywojennej Polsce. Michał Olechnowicz zbiera dowody, które mają oczyścić imię Rity Gorgonowej.
W latach 30. sąd w Krakowie skazał ją na osiem lat więzienia za zabójstwo córki swojego partnera - znanego architekta, Henryka Zaremby. Sprawa budziła wiele emocji i została uznana za najgłośniejszy proces sądowy II Rzeczypospolitej.
Kilka tygodni temu szczecińskiego mecenasa o pomoc poprosiły córka i wnuczka Gorgonowej. Michał Olechnowicz przejrzał już dziesiątki stron zapisów z sali sądowej, zeznań i notatek policyjnych, które leżą w krakowskim archiwum.
Jak przyznaje, podjął się zadania, bo sprawa jest dla niego fascynująca. - Wpłynął na to również fakt, że córka i wnuczka Gorgonowej nie przestały walczyć o dobre imię babki i matki. Cały czas żyją z piętnem krewnych dzieciobójczyni - wyjaśnia Olechnowicz.
Według sądu, który wydał wyrok, Gorgonowa miała zabić córkę swojego partnera, bo obawiała się, że 17-latka rozbije jej związek. Zdaniem Olechnowicza, kobieta nie miała żadnego motywu. I tak miała rozstać się z Zarembą, na czym by zyskała.
- Po rozstaniu miała dostać willę w Brzuchowicach pod Lwowem oraz pokaźną sumę pieniędzy - dodaje mecenas.
Nie wiadomo, kiedy proces miałby zostać wznowiony. Olechnowicz zapewnia, że złoży odpowiedni wniosek wtedy, kiedy zbierze wystarczającą liczbę dowodów.
Rita Gorgonowa wyszła z więzienia w 1939 roku na mocy amnestii. Jej dalsze losy nie są znane. Według niektórych źródeł, do lat 60. XX wieku mieszkała na Dolnym Śląsku. Są również relacje, że wyemigrowała do Ameryki Południowej.
Kilka tygodni temu szczecińskiego mecenasa o pomoc poprosiły córka i wnuczka Gorgonowej. Michał Olechnowicz przejrzał już dziesiątki stron zapisów z sali sądowej, zeznań i notatek policyjnych, które leżą w krakowskim archiwum.
Jak przyznaje, podjął się zadania, bo sprawa jest dla niego fascynująca. - Wpłynął na to również fakt, że córka i wnuczka Gorgonowej nie przestały walczyć o dobre imię babki i matki. Cały czas żyją z piętnem krewnych dzieciobójczyni - wyjaśnia Olechnowicz.
Według sądu, który wydał wyrok, Gorgonowa miała zabić córkę swojego partnera, bo obawiała się, że 17-latka rozbije jej związek. Zdaniem Olechnowicza, kobieta nie miała żadnego motywu. I tak miała rozstać się z Zarembą, na czym by zyskała.
- Po rozstaniu miała dostać willę w Brzuchowicach pod Lwowem oraz pokaźną sumę pieniędzy - dodaje mecenas.
Nie wiadomo, kiedy proces miałby zostać wznowiony. Olechnowicz zapewnia, że złoży odpowiedni wniosek wtedy, kiedy zbierze wystarczającą liczbę dowodów.
Rita Gorgonowa wyszła z więzienia w 1939 roku na mocy amnestii. Jej dalsze losy nie są znane. Według niektórych źródeł, do lat 60. XX wieku mieszkała na Dolnym Śląsku. Są również relacje, że wyemigrowała do Ameryki Południowej.

Radio Szczecin