Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz

Szczeciński sąd zajmuje się sprawą 23-latka, który miał naciągać swoich klientów. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Szczeciński sąd zajmuje się sprawą 23-latka, który miał naciągać swoich klientów. Fot. Łukasz Szełemej [Radio Szczecin]
Szczeciński sąd zajmuje się sprawą 23-latka, który miał naciągać swoich klientów pilnie potrzebujących pieniędzy. Mężczyzna miał oferować szybką pożyczkę - od ręki i z niskimi ratami. By ją otrzymać wystarczyło zapłacić kilkaset złotych "wpisowego" - twierdzą klienci.
Na ekspresową pożyczkę skusił się pan Emil. - Chciałem wziąć 2,5 tysiąca złotych. Zaproponowano mi 10. Miały być dogodne raty i tak zostałem namówiony - mówi mężczyzna.

Twierdzi też, że podczas podpisania umowy wpłacił 200 złotych zaliczki. Kilka dni później miał otrzymać gotówkę na konto. Jak mówi mężczyzna, pieniędzy nie otrzymał, a wraz z umową - nieświadomie - podpisał weksel na kwotę 15 tysięcy złotych.

Jak tłumaczy adwokat Andrzej Zajda, na tej podstawie właściciel firmy może wyegzekwować tę należność od klienta.

- Może wystąpić do sądu, może podjąć różnego rodzaju działania egzekucyjne. Może też sprzedać ten dług komuś innemu - wyjaśnia Zajda.

W sądzie toczy się sprawa przeciwko właścicielowi firmy Grzegorzowi Ł. Poszkodowanych jest 11 osób.

- Grzegorz Ł. został oskarżony o usiłowanie oszustw oraz podrabianie dokumentów - informuje Małgorzata Wojciechowicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. - Kwoty, które podejrzany próbował wyłudzić sięgały nawet 400 tysięcy złotych.

Mężczyźnie grozi 15 lat więzienia.
Relacja Pauliny Muskały.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty