Dzięki elektronicznym zwrotkom sądy odwołują mniej rozpraw, ale wciąż się to zdarza. Tak zmieniła się sytuacja w Szczecinie po wprowadzeniu EPO. Elektroniczne potwierdzenie odbioru miało być lekarstwem na wadliwy system doręczania sądowych listów.
Kilka miesięcy temu operator pocztowy uruchomił tę usługę w wydziałach cywilnych i gospodarczych, jesienią ma to zrobić także w karnych - mówi rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie Michał Tomala.
- Adresat podpisuje to na tablecie. W ciągu kilku godzin jest to przesyłane do naszego systemu, wtedy sąd wie, że doręczenie miało miejsce - tłumaczy Tomala.
Jak wyjaśnia Tomala, kłopoty z doręczeniem listu zaczynają się, gdy adresata nie ma w domu.
- Doręczyciele nie pozostawiają w sposób właściwy tych awizo, nie podpisują czy wypełniają. To wszystko prowadzi do tego, że nadal rozprawy są odraczane. W ostatnim miesiącu w naszym okręgu zostało odroczonych ponad 40 takich rozpraw - tłumaczy Tomala.
Najwięcej skarg na PGP było na początku 2014 roku, gdy po wygranym przetargu firma rozpoczęła współpracę z sądami. Z powodu niedoręczania na czas powiadomień o tym, że adresat dostał list, trzeba było odraczać setki rozpraw. Przedstawiciele PGP uważają, że podobnie było za czasów Poczty Polskiej, tylko że wtedy nikt nie prowadził takich statystyk.
- Adresat podpisuje to na tablecie. W ciągu kilku godzin jest to przesyłane do naszego systemu, wtedy sąd wie, że doręczenie miało miejsce - tłumaczy Tomala.
Jak wyjaśnia Tomala, kłopoty z doręczeniem listu zaczynają się, gdy adresata nie ma w domu.
- Doręczyciele nie pozostawiają w sposób właściwy tych awizo, nie podpisują czy wypełniają. To wszystko prowadzi do tego, że nadal rozprawy są odraczane. W ostatnim miesiącu w naszym okręgu zostało odroczonych ponad 40 takich rozpraw - tłumaczy Tomala.
Najwięcej skarg na PGP było na początku 2014 roku, gdy po wygranym przetargu firma rozpoczęła współpracę z sądami. Z powodu niedoręczania na czas powiadomień o tym, że adresat dostał list, trzeba było odraczać setki rozpraw. Przedstawiciele PGP uważają, że podobnie było za czasów Poczty Polskiej, tylko że wtedy nikt nie prowadził takich statystyk.

Radio Szczecin