Niebo pełne świetlistych kolorów i niesamowitych kształtów - takie widowisko będzie można gołym okiem zobaczyć w nocy z poniedziałku na wtorek. Ale nie w Szczecinie, bo przeszkadza gęsta mgła i światła.
Między godziną 19 a 22 amatorzy astronomii zapolują na zorzę polarną. Wbrew nazwie nie tylko np. w Norwegii, ale również w całej północnej części kraju. Jeśli pozwoli na to pogoda, czyli nie będzie mgły i chmur.
Zdawało się, że aniołowie tańczą, rozwijają i zwijają świetliste szale - tak o zorzy pisał Jan Parandowski - autor "Mitologii Grecji i Rzymu".
Na migoczące, kolorowe niebo, najlepiej zapolować z głową zadartą do góry w miejscu, gdzie nie ma wielu ulicznych świateł - mówi Marcin Biskupski z Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii w Szczecinie.
- Jest to niesamowite wrażenie zobaczyć taką zorzę polarną. Rozświetli się jako taka zielono-żółto-niebieska poświata na północnym niebie. Dzisiaj najlepiej obserwować po zmroku. Nie polecam obserwacji z centrum miasta - wyjaśnia Biskupski.
Zorza jest kolorowa, bo tlen spalając się nabiera barwy zieleni albo czerwieni. Purpurowe i bordowe akcenty w zorzy to zasługa azotu, zaś niebieskawe i fioletowe - wodoru i helu. Zorza to inaczej deszcz cząsteczek chemicznych pochodzących z erupcji na Słońcu. Cząsteczki uderzając w atmosferę ziemską - w strefach polarnych i subpolarnych - zaczynają się spalać. Tak w skrócie powstaje zorza.
Zorza nad Norwegią:
Zdawało się, że aniołowie tańczą, rozwijają i zwijają świetliste szale - tak o zorzy pisał Jan Parandowski - autor "Mitologii Grecji i Rzymu".
Na migoczące, kolorowe niebo, najlepiej zapolować z głową zadartą do góry w miejscu, gdzie nie ma wielu ulicznych świateł - mówi Marcin Biskupski z Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii w Szczecinie.
- Jest to niesamowite wrażenie zobaczyć taką zorzę polarną. Rozświetli się jako taka zielono-żółto-niebieska poświata na północnym niebie. Dzisiaj najlepiej obserwować po zmroku. Nie polecam obserwacji z centrum miasta - wyjaśnia Biskupski.
Zorza jest kolorowa, bo tlen spalając się nabiera barwy zieleni albo czerwieni. Purpurowe i bordowe akcenty w zorzy to zasługa azotu, zaś niebieskawe i fioletowe - wodoru i helu. Zorza to inaczej deszcz cząsteczek chemicznych pochodzących z erupcji na Słońcu. Cząsteczki uderzając w atmosferę ziemską - w strefach polarnych i subpolarnych - zaczynają się spalać. Tak w skrócie powstaje zorza.
Zorza nad Norwegią:

Radio Szczecin