Około 200 żołnierzy z 12. Dywizji Zmechanizowanej w Szczecinie, a także mieszkańcy miasta wzięli udział w mszy św. odprawionej za ofiary wczorajszej katastrofy samolotu wojskowego.
- Tak tragiczne chwile napełniają nas strachem i refleksją, o tym co czeka każdego z nas - mówił ks. płk Ryszard Stępień. - Mamy nadzieję, że Ci, za których dziś się modlimy są już w Domu Ojca.
- Chociaż nasz zawód stale wiąże się z niebezpieczeństwem to nie byliśmy przygotowani na taką tragedię - mówili żołnierze, którzy przyszli na nabożeństwo. - Łączymy się w bólu i żalu z rodzinami naszych kolegów, którzy zginęli.
Msza św. odbyła się w szczecińskim Kościele Garnizonowym przy pl. Zwycięstwa. Również w kościele w Mirosławcu została odprawiona msza św. w intencji tragicznie zmarłych żołnierzy. Przybyło na nią wielu mieszkańców miasta. Mszę św. celebrował ksiądz proboszcz Edward Matyśniak.
Mirosławiec to niewielka miejscowość, prawie każdy tutaj znał tragicznie zmarłych. - Dowódca to bardzo dobry człowiek, współpracował z nami, ciężko mi o tym mówić - mówi jedna z mieszkanek.
- Chociaż nasz zawód stale wiąże się z niebezpieczeństwem to nie byliśmy przygotowani na taką tragedię - mówili żołnierze, którzy przyszli na nabożeństwo. - Łączymy się w bólu i żalu z rodzinami naszych kolegów, którzy zginęli.
Msza św. odbyła się w szczecińskim Kościele Garnizonowym przy pl. Zwycięstwa. Również w kościele w Mirosławcu została odprawiona msza św. w intencji tragicznie zmarłych żołnierzy. Przybyło na nią wielu mieszkańców miasta. Mszę św. celebrował ksiądz proboszcz Edward Matyśniak.
Mirosławiec to niewielka miejscowość, prawie każdy tutaj znał tragicznie zmarłych. - Dowódca to bardzo dobry człowiek, współpracował z nami, ciężko mi o tym mówić - mówi jedna z mieszkanek.

Radio Szczecin