Działacze Prawa i Sprawiedliwości przekonują mieszkańców Kamienia Pomorskiego do nazwania jednego z rond imieniem Żołnierzy Wyklętych. W czwartek zorganizowali spotkanie, na którym wykład poświęcony żołnierzom niepodległościowego podziemia wygłosił historyk ze szczecińskiego IPN-u.
Dwa miesiące temu miejscowi członkowie PiS złożyli do kamieńskich radnych wniosek, aby rondo u zbiegu ul. Mieszka I i Bolesława Chrobrego nosiło nazwę "Żołnierzy Wyklętych", ale komisja zajmująca się nadawaniem nazw ulic odrzuciła go. Dlatego teraz działacze PiS zamierzają zebrać podpisy i złożyć uchwałę obywatelską w tej sprawie, a zaczęli od akcji informacyjnej. Zorganizowali spotkanie z historykiem.
Podczas wykładu, który odbył się w czwartek wieczorem, Michał Ruczyński z Instytutu Pamięci Narodowej mówił m.in. jak komunistyczne władze mordowały żołnierzy niepodległościowego podziemia. Przykładem była historia - zabitej w wieku 17 lat - sanitariuszki AK Danuty Siedzikówny, ps. "Inka", która stanęła przed plutonem egzekucyjnym.
- Żołnierzom, którzy mieli oddawać strzały, wmówiono, że będą rozstrzeliwać "krwawą Inkę". Kiedy zobaczyli przed sobą 17-letnią, pobitą dziewczynkę, momentalnie zadrżały im ręce i lufy karabinów poszły w bok, więc ona została dobita przez dowódcę plutonu egzekucyjnego - opowiadał.
Ruczyński przytoczył też krótkie listy przekazywane z więzienia przez Łukasza Cieplińskiego, ps. "Pług", do swojego syna. - Andrzejku, pamiętaj, że istnieją trzy świętości: Bóg, ojczyzna i matka - cytował. W ten sposób historyk tłumaczył, jakimi wartościami kierowali się Żołnierze Wyklęci.
W spotkaniu informacyjnym wzięło udział blisko 20 osób. Jak taką frekwencję tłumaczą organizatorzy? - Wiedziałem, że plakaty były zrywane - twierdzi jeden z nich.
Jak wrażenia po wykładzie? - Bardzo pozytywnie. Człowiek coraz więcej się dowiaduje, coraz bardziej jest świadomy - oceniali uczestnicy.
Na wykład historyka nie przyszedł żaden z miejskich radnych.
Do radnych wpłynął też wniosek o nazwanie kamieńskiego ronda "Cisowym". To ze względu na znajdujące się tam drzewo.
Podczas wykładu, który odbył się w czwartek wieczorem, Michał Ruczyński z Instytutu Pamięci Narodowej mówił m.in. jak komunistyczne władze mordowały żołnierzy niepodległościowego podziemia. Przykładem była historia - zabitej w wieku 17 lat - sanitariuszki AK Danuty Siedzikówny, ps. "Inka", która stanęła przed plutonem egzekucyjnym.
- Żołnierzom, którzy mieli oddawać strzały, wmówiono, że będą rozstrzeliwać "krwawą Inkę". Kiedy zobaczyli przed sobą 17-letnią, pobitą dziewczynkę, momentalnie zadrżały im ręce i lufy karabinów poszły w bok, więc ona została dobita przez dowódcę plutonu egzekucyjnego - opowiadał.
Ruczyński przytoczył też krótkie listy przekazywane z więzienia przez Łukasza Cieplińskiego, ps. "Pług", do swojego syna. - Andrzejku, pamiętaj, że istnieją trzy świętości: Bóg, ojczyzna i matka - cytował. W ten sposób historyk tłumaczył, jakimi wartościami kierowali się Żołnierze Wyklęci.
W spotkaniu informacyjnym wzięło udział blisko 20 osób. Jak taką frekwencję tłumaczą organizatorzy? - Wiedziałem, że plakaty były zrywane - twierdzi jeden z nich.
Jak wrażenia po wykładzie? - Bardzo pozytywnie. Człowiek coraz więcej się dowiaduje, coraz bardziej jest świadomy - oceniali uczestnicy.
Na wykład historyka nie przyszedł żaden z miejskich radnych.
Do radnych wpłynął też wniosek o nazwanie kamieńskiego ronda "Cisowym". To ze względu na znajdujące się tam drzewo.
Radio Szczecin