Kobiety razem z siostrami prowadzącymi placówkę przygotowały jedzenie, przystroiły choinkę.
- Ważna jest atmosfera, poczucie bliskości. Staramy się, by było u nas tak jak w rodzinie
- mówi kierowniczka placówki siostra Magdalena Kozłowska. - Dla wielu z tych kobiet te święta są trudnym czasem. Albo rodziny nie mają, albo są z rozbitych rodzin. Mimo trudności - dokładamy staram, by święta były radosne, serdeczne i w ciepłej atmosferze.
Pierwsze święta w Domu Samotnej Matki spędzi pani Aneta z dziećmi.
- To będą pierwsze prawdziwe święta od ośmiu lat, czyli od kiedy mojej mamy nie ma. Z partnerem to były kłótnie, awantury i tych świąt nie było. Dzieci też inaczej do tego podchodzą, jest klimat świąt, wspólne ubieranie choinki - mówi pani Aneta.
Na święta w placówce zostały cztery mamy, a kilka kobiet wyjechało. W DSM mogą mieszkać przez rok.
- mówi kierowniczka placówki siostra Magdalena Kozłowska. - Dla wielu z tych kobiet te święta są trudnym czasem. Albo rodziny nie mają, albo są z rozbitych rodzin. Mimo trudności - dokładamy staram, by święta były radosne, serdeczne i w ciepłej atmosferze.
Pierwsze święta w Domu Samotnej Matki spędzi pani Aneta z dziećmi.
- To będą pierwsze prawdziwe święta od ośmiu lat, czyli od kiedy mojej mamy nie ma. Z partnerem to były kłótnie, awantury i tych świąt nie było. Dzieci też inaczej do tego podchodzą, jest klimat świąt, wspólne ubieranie choinki - mówi pani Aneta.
Na święta w placówce zostały cztery mamy, a kilka kobiet wyjechało. W DSM mogą mieszkać przez rok.
Radio Szczecin