Bitwa kapel, Chór Czarownic a na dzień dobry "drugie śniadanie". O 9 zakończy się w Szczecinie 18. Festiwal Spoiwa Kultury.
Przez 24 godziny poprzedzające wspólny posiłek odbyło się kilkadziesiąt wydarzeń: spektakli, koncertów, warsztatów, biesiad i spotkań. Wszytko to "po sąsiedzku", czyli wokół Teatru Kana.
Chór Czarownic wystąpił po północy w holu budynku Filharmonii. Ponad 20 kobiet w różnym wieku wykrzykuje swoje pieśni wolności. Przekaz jest prosty - wciąż kobieto stawia się zadania, ich ciałom i umysłom. Licznie przybyłej publiczności koncert podobał się.
- Mocno, ja się z nimi zgadzam i się nie boję. Tegoroczne Spoiwa w skondensowanej formie dają najlepsze, co może być. Dobre przedstawienie, super; mimo że w środku nocy, to nie żałuje - oceniają widzowie.
Po drodze były jeszcze nocne potańcówki, potem kołysanki i poranna pobudka i Bloco Pomerania. - I na koniec wspólny posiłek - mówi Dariusz Mikuła, dyrektor Teatru Kana. - Zakończymy tak, jak zaczynaliśmy. 1 lipca o 9 rano zaczynaliśmy pierwszym śniadaniem, a o 9 rano 2 lipca zakończymy drugim śniadaniem.
Na łące Kany pozostanie jeszcze jakiś czas instalacja "domek z kart" Jerzego Lipczyńskiego i Szymona Olbrychowskiego.
Chór Czarownic wystąpił po północy w holu budynku Filharmonii. Ponad 20 kobiet w różnym wieku wykrzykuje swoje pieśni wolności. Przekaz jest prosty - wciąż kobieto stawia się zadania, ich ciałom i umysłom. Licznie przybyłej publiczności koncert podobał się.
- Mocno, ja się z nimi zgadzam i się nie boję. Tegoroczne Spoiwa w skondensowanej formie dają najlepsze, co może być. Dobre przedstawienie, super; mimo że w środku nocy, to nie żałuje - oceniają widzowie.
Po drodze były jeszcze nocne potańcówki, potem kołysanki i poranna pobudka i Bloco Pomerania. - I na koniec wspólny posiłek - mówi Dariusz Mikuła, dyrektor Teatru Kana. - Zakończymy tak, jak zaczynaliśmy. 1 lipca o 9 rano zaczynaliśmy pierwszym śniadaniem, a o 9 rano 2 lipca zakończymy drugim śniadaniem.
Na łące Kany pozostanie jeszcze jakiś czas instalacja "domek z kart" Jerzego Lipczyńskiego i Szymona Olbrychowskiego.
Radio Szczecin