Były dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie jest oskarżony o niedopełnienie obowiązków jako funkcjonariusz publiczny i niezasadne wydanie blisko 1 miliona złotych.
Chodzi o profesora Mariana S., wykładowcę Uniwersytetu Szczecińskiego. Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do sądu trzy lata temu, ale proces rozpoczął się w tym miesiącu.
- Prokuratura Apelacyjna w Szczecinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Marianowi S. o to, że jako funkcjonariusz publiczny, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej nie dopełnił obowiązku, w wyniku tego działania doszło do niezasadnego wydatkowania kwoty 864 tys. 697 złotych - poinformowała Iwona Chrobak-Farquharson z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.
Według prokuratury do przestępstwa doszło w latach 2008-2010. Umowy zawierane przez byłego dyrektora były niezgodne z prawem, a pieniądze z usług szły do kieszeni pracowników, a nie Stacji.
- Mechanizm działania sprawcy polegał na zawieraniu umów zlecenia z pracownikami stacji, które w świetle przepisów prawa były niedopuszczalne z uwagi na to, że tym sposobem doszło do naruszenia dyscypliny finansów publicznych. Umowy dotyczyły czynności związanych z przeprowadzeniem badań i obsługą administracyjno-ekonomiczną usług prowadzonych przez stację - dodała Iwona Chrobak-Farquharson.
Marianowi S. grozi 10 lat więzienia. Oskarżony nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.
- Prokuratura Apelacyjna w Szczecinie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Marianowi S. o to, że jako funkcjonariusz publiczny, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej nie dopełnił obowiązku, w wyniku tego działania doszło do niezasadnego wydatkowania kwoty 864 tys. 697 złotych - poinformowała Iwona Chrobak-Farquharson z Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.
Według prokuratury do przestępstwa doszło w latach 2008-2010. Umowy zawierane przez byłego dyrektora były niezgodne z prawem, a pieniądze z usług szły do kieszeni pracowników, a nie Stacji.
- Mechanizm działania sprawcy polegał na zawieraniu umów zlecenia z pracownikami stacji, które w świetle przepisów prawa były niedopuszczalne z uwagi na to, że tym sposobem doszło do naruszenia dyscypliny finansów publicznych. Umowy dotyczyły czynności związanych z przeprowadzeniem badań i obsługą administracyjno-ekonomiczną usług prowadzonych przez stację - dodała Iwona Chrobak-Farquharson.
Marianowi S. grozi 10 lat więzienia. Oskarżony nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.

Radio Szczecin