W Polsce zbyt mało jest pobrań narządów od zmarłych dawców - alarmują transplantolodzy w obchodzonym w czwartek Dniu Donacji i Transplantacji.
Przeszczep narządu jest często jedynym sposobem leczenia i uratowania życia. Zdecydowana większość Polaków akceptuje możliwość pobrania narządu po śmierci bliskich, jednak mimo nastawienia społecznego sprzyjającego transplantacjom, dawców wciąż brakuje.
W Stanach Zjednoczonych i krajach skandynawskich rozwiązaniem problemu stały się transplantacje od dawców żywych. Tam prawie co druga przeszczepiona nerka pochodzi właśnie od dawcy żywego. W Polsce niecałe pięć procent przeszczepów nerek lub fragmentów wątroby to przeszczepy rodzinne. Na transplantacje chorzy czekają zazwyczaj od kilku do kilkunastu miesięcy. Niestety z powodu braku dawców, niektórzy umierają w kolejkach. Na przeszczep nerki w kraju czeka około 1300 osób, na serce 350, a szpiku - ponad 3000.
W Stanach Zjednoczonych i krajach skandynawskich rozwiązaniem problemu stały się transplantacje od dawców żywych. Tam prawie co druga przeszczepiona nerka pochodzi właśnie od dawcy żywego. W Polsce niecałe pięć procent przeszczepów nerek lub fragmentów wątroby to przeszczepy rodzinne. Na transplantacje chorzy czekają zazwyczaj od kilku do kilkunastu miesięcy. Niestety z powodu braku dawców, niektórzy umierają w kolejkach. Na przeszczep nerki w kraju czeka około 1300 osób, na serce 350, a szpiku - ponad 3000.

Radio Szczecin