Rolnictwo jest solą państwa polskiego - mówił podczas dożynek w Gryfinie arcybiskup Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński. Msza Święta dziękczynna za tegoroczne plony odbyła się przy kościele p.w. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.
Podczas kazania arcybiskup podkreślał znaczenie rolnictwa w historii naszego kraju.
- Bo co może żołnierz i co może rycerz, jeśli głodnym pozostanie?! Największym nieszczęściem i klęską po wszystkich wojennych działaniach jest zniszczenie pól! - argumentował abp Dzięga.
Po mszy odbyła się prezentacja wieńców dożynkowych, a później: wspólna biesiada. Można było kupić produkty regionalne i rękodzieło. Między innymi rzeźby Józefa Moczuło z Gryfina.
- Bardzo lubię rzeźbić, a teraz jestem na emeryturze. Mam stałe zajęcie, a już w dzieciństwie marzeniem moim było, żeby zostać Witem Stwoszem - zdradził.
W dożynkach w Gryfinie wziął udział m.in. prezydencki minister Paweł Mucha, wicewojewoda Marek Subocz i posłowie Michał Jach oraz Sylwester Chruszcz.
- Bo co może żołnierz i co może rycerz, jeśli głodnym pozostanie?! Największym nieszczęściem i klęską po wszystkich wojennych działaniach jest zniszczenie pól! - argumentował abp Dzięga.
Po mszy odbyła się prezentacja wieńców dożynkowych, a później: wspólna biesiada. Można było kupić produkty regionalne i rękodzieło. Między innymi rzeźby Józefa Moczuło z Gryfina.
- Bardzo lubię rzeźbić, a teraz jestem na emeryturze. Mam stałe zajęcie, a już w dzieciństwie marzeniem moim było, żeby zostać Witem Stwoszem - zdradził.
W dożynkach w Gryfinie wziął udział m.in. prezydencki minister Paweł Mucha, wicewojewoda Marek Subocz i posłowie Michał Jach oraz Sylwester Chruszcz.
- Bo co może żołnierz i co może rycerz, jeśli głodny pozostanie?! Największym nieszczęściem i klęską po wszystkich wojennych działaniach jest zniszczenie pól! - argumentował abp Dzięga.

Radio Szczecin