Ten krzyż musi tu zostać - mówili mieszkańcy Szczecina, którzy protestowali w sobotę w związku z planami miasta, które chce przenieść krzyż ustawiony przez pionierów w 1947 roku.
Znajduje się on u zbiegu ulic Modrej, Szafera i Szerokiej. Władze miasta chcą go usunąć z ronda w związku z przebudową ulicy Szafera.
- Polska krzyżem stoi. Jak powiedział papież: od Bałtyku do Tatr. - Przyjechałam z Pomorzan, żeby bronić tego krzyża. Powinien zostać. - Przyszedłem po to, by nie ruszać tego krzyża albo przestawić, żeby był eksponowany - mówili.
- W najbliższym czasie będzie przebudowa tego skrzyżowania i krzyż ma zmienić swoją lokalizację. Miasto bez opinii Rady Osiedla wyznaczyło lokalizację pomiędzy granicą jednostki wojskowej i trasą rowerową, a jest to lokalizacja niezbyt godna, bo jest to za krzakami, nikt nie będzie mógł tam podejść, bo będą jeździły rowery i będzie to całkowicie na uboczu. A celem ustawienia tego krzyża przez osadników nie było to, żeby stał na uboczu, ale na skrzyżowaniu dróg - tłumaczył Adrian Włodarczyk, radny Rady Krzekowo-Bezrzecze.
- Przecież prezydent Krzystek też jest człowiekiem wierzącym, nawet ma w rodzinie księdza. Mam nadzieję, że krzyż będzie stał na rondzie, wierzę w to głęboko - dodał kolejny z przybyłych.
W sprawie pozostawienie krzyża mieszkańcy zbierają podpisy pod petycją, która zostanie przekazana prezydentowi Piotrowi Krzystkowi.
- Polska krzyżem stoi. Jak powiedział papież: od Bałtyku do Tatr. - Przyjechałam z Pomorzan, żeby bronić tego krzyża. Powinien zostać. - Przyszedłem po to, by nie ruszać tego krzyża albo przestawić, żeby był eksponowany - mówili.
- W najbliższym czasie będzie przebudowa tego skrzyżowania i krzyż ma zmienić swoją lokalizację. Miasto bez opinii Rady Osiedla wyznaczyło lokalizację pomiędzy granicą jednostki wojskowej i trasą rowerową, a jest to lokalizacja niezbyt godna, bo jest to za krzakami, nikt nie będzie mógł tam podejść, bo będą jeździły rowery i będzie to całkowicie na uboczu. A celem ustawienia tego krzyża przez osadników nie było to, żeby stał na uboczu, ale na skrzyżowaniu dróg - tłumaczył Adrian Włodarczyk, radny Rady Krzekowo-Bezrzecze.
- Przecież prezydent Krzystek też jest człowiekiem wierzącym, nawet ma w rodzinie księdza. Mam nadzieję, że krzyż będzie stał na rondzie, wierzę w to głęboko - dodał kolejny z przybyłych.
W sprawie pozostawienie krzyża mieszkańcy zbierają podpisy pod petycją, która zostanie przekazana prezydentowi Piotrowi Krzystkowi.
Dodaj komentarz 11 komentarzy
Ależ tłumy tych protestantów !
Ta rubryka to "komentarze", ale ja tym razem bez komentarza a gwoli faktów link:
http://bip.um.szczecin.pl/chapter_11201.asp?soid=3A1B15CCE55F4A538A03E6344CEF370E&chapterdest=11152
Interpelacje i zapytania radnych - Biuletyn Informacji Publicznej Urzędu Miasta Szczecin
http://bip.um.szczecin.pl/chapter_11201.asp?soid=3A1B15CCE55F4A538A03E6344CEF370E&chapterdest=11152
" Jak powiedział papież: od Bałtyku do Tatr"
papież też błogosławił żonie Kurskiego. Tej pierwszej, której ślub kościelny został niedawno unieważniony. Więc ona znowu panna, może i dziewica, a dzieci z tego unieważnionego małżeństwa są... no właśnie.... panieńskie? z nieprawego łoża?
O! to! to! to! Z nieprawego i niesprawiedliwego łoża! :))
Tak więc nie ma rzeczy trwałych i niezmiennych. Nawet takich, co to Bóg na wieczność złączył, to człek (zwłaszcza pazerny na kasę) rozłączyć może.
A co do krzyża, to faktycznie trzeba uszanować wolę jego twórców i pozostawić w okolicy, w miejscu godnym Ich intencji i pamięci.
Tylko po co robić cyrki i manifestacje, skoro wystarczyło zebrać podpisy pod petycją do władz Szczecina i pewnie sprawa by była załatwiona w kulturalny sposób.
Przynajmniej taką mam nadzieję
Nigdy nie widziałem w tym miejscu żarliwych katolików , ale protestować każdy potrafi .
Odnoszę wrażenie że to jest protest polityczny, ta garstka osób jest związana z "jedyną słuszną partią" i nie mają co ze sobą zrobić to będą uprzykrzać życie innym, teraz zamiast remont ulicy zakończyć się o czasie to będzie przedłużany i ciągnął się, bo oni muszą protestować, przecież nikt tego krzyża nie usuwa na stałe, ani nie chce zniszczyć, wybudują rondo, wybudują drogę to krzyż wróci na swoje miejsce, albo w jego pobliże, bo nie postawią przecież go na środku jezdni.
Odnoszę wrażenie że w ostatnim czasie Miasto podejmuje samodzielnie decyzje bez jakiejkolwiek konsultacji z Radami Osiedla ; tłumacząc się pandemią. Wiadomo że Miasto musi się rozwijać , przebudowywać , remontować ale brak konsultacji z mieszkańcami jest hipokryzją w wykonaniu Prezydenta Krzystka który wraz z Bezpartyjnymi Samorządowcami z Polski stoi na stanowisku decentralizacji Państwa i przekazaniu Samorządom jak największej władzy. Jeżeli ta samorządność ma tak wyglądać to ja dziękuję takiej inicjatywie bo niczym się nie różni od dotychczas prowadzonej polityki.
Jeżeli ustawi się krzyż na rondzie to może ktoś na podwójnym gazie uderzyć i zniszczyć go. Dodatkowo może zginąć osoba.
zajrzałem w dokument wskazany przez p. Przepierę i... nie widzę ŻADNEGO powodu do darcia ryja przez zbuntowanych emerytów poza chęcią samego darcia ryja!
To jest robienie zadymy dla samej zadymy.
Pionierzy Szczecina, którzy ten pomnik stawiali postawili go na uboczu skrzyżowania. Nie na jego środku, lecz na uboczu. Gdyby wiedzieli, że droga będzie przebudowywana, to by go postawili dalej, aby nie przeszkadzał. Bo to byli ludzie i wierzący, i myślący.
Przypuszczam nawet, że proponowana nowa lokalizacja by im się spodobała - każdy rowerzysta jadący ścieżką będzie ten krzyż widział.
A tak swoją drogą - pomniczek obecnie przedstawia obraz nędzy i rozpaczy. Gdzie są wiszące na nim niegdyś tablice???
@ Jan Nowak ...
Ja też nie widzę powodu "do darcia ryja" mi.n. przez KOD . Szanuję jednak prawo każdego człowieka do wyrażania swojej opinii.
A jeden z drugim protestujących pomyśleli, że krzyż stojąc na środku skrzyżowania ( na wysepce) będzie niedostępny dla tych wyznawców? Jak sobie wyobrażają dojście do niego w godzinach szczytu? Może jeszcze ekstra przejście dla pieszych aby mogli i tak na przełaj biegać jak to mają w zwyczaju...

Radio Szczecin