Czy z polskich miast wyposażonych w sygnalizację świetlną na skrzyżowaniach znikną zielone strzałki do warunkowego skrętu w prawo? Jak ustaliło Radio Szczecin, tylko w samej stolicy Pomorza Zachodniego takie rozwiązanie zastosowane jest w 73 lokalizacjach.
Tymczasem nowe przepisy nakładają na zarządców infrastruktury ich demontaż w miejscach na przecięciu np. ze ścieżkami rowerowymi - powiedział nam Arkadiusz Kuzio z Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.
- W nowym rozporządzeniu mówi się o układzie niekolizyjnym, a my część strzałek niestety mamy w układzie kolizyjnym. Jeżeli będą tworzyły zdarzenia drogowe i tych zdarzeń drogowych będzie coraz więcej, niestety będą musiały zostać zlikwidowane - mówił Kuzio.
To strzał w kolano - uważa z kolei inny szczeciński ekspert ds. ruchu drogowego Marek Rupental. Jego zdaniem trwałe wygaszanie zielonych strzałek warunkowych doprowadzi do jeszcze dłuższych zatorów i wzrostu zanieczyszczenia powietrza.
- Kiedy stoimy na tych światłach, również samochód nasz pracuje. Kiedy będziemy ruszać, wydala te substancje szkodliwe. A przecież możemy normalnie sobie korzystać z tych strzałek. Łatwo jest coś zlikwidować, trudno jest cokolwiek odtworzyć - podkreślał Rupental.
Z danych policji wynika, że jedną z głównych przyczyn wypadków na skrzyżowaniach jest wymuszenie pierwszeństwa przejazdu. Kierowcy samochodów często nie zauważają nadjeżdżającego rowerzysty lub błędnie oceniają jego prędkość.
Szczeciński ZDiTM na razie nie dostał zlecenia na dokonywanie w tym zakresie żadnych zmian.
- W nowym rozporządzeniu mówi się o układzie niekolizyjnym, a my część strzałek niestety mamy w układzie kolizyjnym. Jeżeli będą tworzyły zdarzenia drogowe i tych zdarzeń drogowych będzie coraz więcej, niestety będą musiały zostać zlikwidowane - mówił Kuzio.
To strzał w kolano - uważa z kolei inny szczeciński ekspert ds. ruchu drogowego Marek Rupental. Jego zdaniem trwałe wygaszanie zielonych strzałek warunkowych doprowadzi do jeszcze dłuższych zatorów i wzrostu zanieczyszczenia powietrza.
- Kiedy stoimy na tych światłach, również samochód nasz pracuje. Kiedy będziemy ruszać, wydala te substancje szkodliwe. A przecież możemy normalnie sobie korzystać z tych strzałek. Łatwo jest coś zlikwidować, trudno jest cokolwiek odtworzyć - podkreślał Rupental.
Z danych policji wynika, że jedną z głównych przyczyn wypadków na skrzyżowaniach jest wymuszenie pierwszeństwa przejazdu. Kierowcy samochodów często nie zauważają nadjeżdżającego rowerzysty lub błędnie oceniają jego prędkość.
Szczeciński ZDiTM na razie nie dostał zlecenia na dokonywanie w tym zakresie żadnych zmian.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin