W tym roku chciałbym stoczyć jeszcze przynajmniej dwie walki - mówi nowy mistrz Polski ze Szczecina w boksie zawodowym w kategorii półciężkiej.
Wiem, że zebrałem dobre opinie, ale już chcę wrócić na salę i poprawić pewne mankamenty - tłumaczy Paweł Stępień, który pokonał Marka Matyję na gali w Augustowie. - Na pewno trzeba więcej atakować i ponawiać ataki. Na początku kariery potrafiłem toczyć po 4-5 pojedynków w roku, a przez ostatnie lata stoczyłem trzy pojedynki. Kwestia regularnych startów pomoże mi w rozwijaniu się.
Rok temu walka Stępień - Matyja zakończyła się remisem. Natomiast w sobotę arbitrzy wypunktowali 98-93 dla Matyi i dwukrotnie 97-93 na korzyść Stępnia.
- Znam tłumaczenie pierwszego sędziego, punktacja ma zostać zmieniona - dodaje Paweł Stępień. - Była taka sytuacja, że miałem być w narożniku niebieskim, natomiast później zostało to zmienione. Ze względu na to, że byłem wyżej w rankingach, to powinien być wywoływany do ringu jako drugi. Gdzieś ustalili, że mam być wywoływany jako pierwszy i zostało to zmienione i sędzia twierdzi, że pomylił narożniki i sędziował na mnie.
Najlepszy pięściarz w Polsce w wadze półciężkiej ma na koncie 14 zwycięstw i 1 remis.
Rok temu walka Stępień - Matyja zakończyła się remisem. Natomiast w sobotę arbitrzy wypunktowali 98-93 dla Matyi i dwukrotnie 97-93 na korzyść Stępnia.
- Znam tłumaczenie pierwszego sędziego, punktacja ma zostać zmieniona - dodaje Paweł Stępień. - Była taka sytuacja, że miałem być w narożniku niebieskim, natomiast później zostało to zmienione. Ze względu na to, że byłem wyżej w rankingach, to powinien być wywoływany do ringu jako drugi. Gdzieś ustalili, że mam być wywoływany jako pierwszy i zostało to zmienione i sędzia twierdzi, że pomylił narożniki i sędziował na mnie.
Najlepszy pięściarz w Polsce w wadze półciężkiej ma na koncie 14 zwycięstw i 1 remis.

Radio Szczecin