Mężczyzna, który pobił w Myśliborzu księdza, nie trafi do aresztu tymczasowego. Sąd Okręgowy odrzucił wniosek prokuratury w tej sprawie.
W ocenie sądu, zgromadzone dowody wskazują, że podejrzany popełnił dwa z trzech zarzucanych mu czynów - atak fizyczny, a także znieważenie na tle religijnym. Jak czytamy w komunikacie, nie ma jednak przesłanek ku temu, aby oskarżyć mężczyznę również o narażenie pokrzywdzonego na zakażenie koronawirusem. W chwili zdarzenia, podejrzany nie wiedział bowiem, że jest nosicielem wirusa SARS-Cov 2.
Sąd Okręgowy uznał, że zdarzenie miało "charakter incydentalny", po którym obaj uczestnicy porozmawiali spokojnie, a podejrzany objął pokrzywdzonego w geście pojednania. Mężczyzna jest jednak objęty dozorem policyjnym, ma także zakaz kontaktowania się z pobitym księdzem.
Postanowienie sądu jest prawomocne.
Sąd Okręgowy uznał, że zdarzenie miało "charakter incydentalny", po którym obaj uczestnicy porozmawiali spokojnie, a podejrzany objął pokrzywdzonego w geście pojednania. Mężczyzna jest jednak objęty dozorem policyjnym, ma także zakaz kontaktowania się z pobitym księdzem.
Postanowienie sądu jest prawomocne.
Dodaj komentarz 5 komentarzy
Cóż, ksiądz pedofil z reguły także nie trafia do aresztu
Może, za karę, przenieść napastnika do innej parafii?
greg9181 Ponieważ jest ich bardzo mało.
@Paweł - teraz rozumiem, skoro jest ich mało, to jak sadzać ich do aresztu??? Że też sam na to nie wpadłem.....
dlaczego mieli go zamknąć, skąd miał wiedzieć, że to ksiądz, przecież kiecman mu się nie przedstawiał, był zakapturzony, wygladał jak bandzior. Troszkę się wygłupiali , troszke go tam poprzytulał pociumkał , nie rozumiem skąd ta agresja ze strony prawiczków ?

Radio Szczecin